
Wszyscy pokochaliśmy przygody Joela i Ellie. Trzymamy kciuki, by im się udało mimo wszystkich przeciwności losu. Okazuje się, że największe tragedie dzieją się poza kadrem.
Zastanawialiście się, dlaczego w dialogach serialu nie ma ani jednej wzmianki o ukochanym przez wszystkich zielonym ogrze? To efekt wielkiej tragedii Joela i Ellie, ale też ogromnej dbałości scenarzystów o detale.
W postapokaliptycznym świecie nie ma już wiele rzeczy, które były nam drogie. Nie ma już miłości, nadziei, a nawet... filmu Shrek 2.
Tak, dobrze widzicie.
W świecie po końcu świata nie ma już najlepszej części przygód zielonego ogra i jego przyjaciół. Wszystko wskazuje na to, że serialowa pandemia wybuchał pod koniec 2003 roku, podczas, gdy ten wybitny film miał premierę dopiero w lipcu 2004 roku. Oznacza to, że Joel nie miał możliwości zapoznać się z najlepszą ścieżką dźwiękową w historii kina. Gorsze od kordycepsu i klikaczy. To ASZdziennik, ale to prawda.
