
Po tygodniach rozstrojonego cyklu dobowego 32-letniej Karolinie z Gdańska udało się zasnąć wcześniej. Zamiast godzinami przewracać się w łóżku z boku na bok, kobieta usnęła o 14:00 z twarzą przy laptopie.
REKLAMA
– Próbowaliśmy ją budzić – wyjaśnia koleżanka z biurka obok – ale Karolina nie reagowała. Baliśmy się, że straciła przytomność, więc wezwaliśmy pogotowie.
Do przyjazdu karetki 32-latka raz tylko chrapnęła raz pod nosem i bezwiednie podrapała się po czole.
– Po przybyciu na miejsce co prawda udało nam się na chwilę dobudzić poszkodowaną, ale kobieta mruknęła wówczas tylko "mmm, jeszcze pięć minut", po czym zasłoniła sobie oczy jednym z leżących obok dokumentów – relacjonuje przedstawicielka służb ratowniczych. – Od tego czasu nie odzyskała przytomności.
Jak dowiedzieliśmy się od lekarza prowadzącego, organizm kobiety samoistnie wprowadził się w stan śpiączki, aby wreszcie nadrobić niewyspanie z ostatnich miesięcy wynikające z utajonego stresu oraz uzależnienia od serwisów streamingowych i scrollowania mediów społecznościowych.
– Mamy tylko nadzieję, że pacjentka nie wybudzi się wcześniej niż jutro w godzinach porannych – wzdycha lekarz – bo inaczej znowu nie prześpi nocy i śpiączkę trzeba będzie powtarzać do skutku.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
