Fot. 123rf.com / FB / Pawlikowska

Zanokcicę gniazdową, popularną i lubianą paprotkę, wystarczy podlewać 2-3 razy w tygodniu. Zamiokulkasowi zimą wystarczy porcja wody nawet raz na miesiąc. O tragedię nietrudno, kiedy bezmyślni strażacy poleją cały twój płonący dom wodą z pompy. To szkodliwe i niebezpieczne, o czym przypomina w nowym wpisie Beata Pawlikowska.

REKLAMA

Najnowsze badania, które w języku angielskim przeczytała znana podróżniczka, wskazują, że

• Woda używana przez strażaków to substancja chemiczna, które zmienia naturalne i znane od wieków procesy spalania

• Nie wiadomo dokładnie, jaka jest przyczyna pożarów. Źródła, które przeczytała po angielsku Beata Pawlikowska, nie są jednoznaczne: raz mówią o zwarciach i wadach instalacji elektrycznych, innym razem o wyładowaniach atmosferycznych

• Woda nie „naprawia braku równowagi pożarowej” w twoim domu, a z przeczytanych po angielsku badań wiemy, że często powoduje nadmierne nawodnienie, które ma fatalny wpływ na roślinki doniczkowe

• Woda może wywołać także namoczenie książek poradnikowych Beaty Pawlikowskiej (73,5% osób), dysfunkcje w działaniu gadżetów elektronicznych (71,8%), przyrost wilgotności w mieszkaniu (65,3%), dyskomfort z powodu mokrego swetra (64,5%) i uzależnienie od picia (43%)

• U niektórych osób długotrwałe stosowanie wody może zwiększać częstotliwość oddawania moczu, co skutkuje koniecznością wstania w środku nocy spod ciepłej kołderki.

Beata Pawlikowska jako specjalistka odradza zatem korzystanie ze straży pożarnej w razie zaprószenia ognia w domach. Ryzyko jest zbyt duże, bo kto chciałby stracić swoje ukochane roślinki.

Jak zatem pozbyć się nadmiaru ognia w domu? Dziennikarka poleca przyjemne i naturalne metody: pożar próbujmy gasić dobrą myślą, obserwowaniem piękna otaczającego nas świata. A może wtedy nie będziemy musieli złościć się na płonący strop, a będziemy go w stanie po prostu pokochać?

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.