
Na pewno dzisiaj nie pracujesz i masz cały dzień tylko dla siebie. A ona akurat będzie w okolicy. Sprawi ci tę przyjemność i dotrzyma ci towarzystwa. Mowa o lodowato zimnej kropelce deszczu, która bez zapowiedzi zaraz wpadnie ci za kołnierz.
Co będziesz tak sama chodzić po mieście? To nudne jak np. siedzenie w domu w piżamie i w samotności ze świadomością, że jedyne, co cię dziś czeka, to cały sezon serialu na HBO, wizyta kuriera Uber Eats z zamówioną porcją XL makaronu w sosie kurkowym i tulenie kota podczas słuchania podcastu kryminalnego.
Nie martw się. Zaraz wpadnie i będziesz mogła zapomnieć o tym, jak bardzo ci z tym wszystkim źle.
No chyba się dzisiaj nigdzie nie spieszysz? A nawet jeżeli tak, to ani trochę jej to nie przeszkadza. To, że akurat wracasz z Żabki i masz obie ręce zajęte zakupami, to nic takiego. To wszystko drobnostki, takie jak to, że masz akurat w mieszkaniu stertę niepozmywanych naczyń w zlewie, losowe skarpetki rozrzucone na podłodze, plamę po sosie kurkowym na bluzie, czy może pryszcza na czole, którym nie chcesz chwalić się światu. Daj spokój, to dla niej żaden problem.
A zatem wpadnie ci zaraz za kołnierz, bo akurat przelatuje sobie obok. Nie przejmuj się nią, nie zostanie długo. Zacznie od szyi i spłynie ci lodowato i powoli przez kark, zatrzyma się na chwilę między łopatkami - w tym jednym miejscu, do którego nie sięgniesz. Ma nadzieję, że nie przeszkadza ci ten dreszcz na grzbiecie.
Nie zwracaj na nią uwagi i opowiadaj, co tam u ciebie. Nie spiesz się, ona ma dużo wolnego czasu.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
