Fot. 123rf.com

Ciekawa propozycja dla osób, które kochają dobrą zabawę, cenią malownicze trasy i świeże powietrze. Uber w opcji "Kulig" oferuje zimny wiatr w nozdrzach i świeży śnieg na twarzy. To oferta dla wszystkich, którzy od dawna chcieli wybrać się na kulig. Ale nie mają z kim, bo ich znajomi mają już poważne życia.

REKLAMA

Uber Kulig to polska kontynuacja akcji Uber Sleigh, która w ubiegłym tygodniu podbiła całą Laponię.

logo

Pasażerowie mogli zupełnie za darmo przejechać się saniami i zamówić je prosto z aplikacji. Na pary i rodziny czekała dwugodzinna podróż przez pokryte śniegiem lasy Laponii. To ciekawa oferta dla turystów, którzy coraz częściej odwiedzają krainę Świętego Mikołaja.

Wrażenia z Uber Sleigh chciała poczuć na własnej skórze para trzydziestolatków z Polski, która zatęskniła za kuligami.

- Próbowaliśmy namówić znajomych. Tych, z którymi na kuligi jeździliśmy w ogólniaku - mówią nam Patrycja i Kuba. - Wtedy Maćkowi, Oli, Piotrkowi i Kaśce jakoś nie przeszkadzało, że jedziemy przez śnieżno-błotną ścieżkę w lesie, a na saniach ciągnie nas wujek Kuby swoim 36-letnim traktorem.

Wspaniałe plany Patrycji i Kuby spaliły jednak na panewce.

- Nie wyszło, bo wszyscy odkurzają domy na święta nawet za lodówkami, lepią pierogi, kupują prezenty dzieciom, mają chaos w pracy przed końcem roku, albo są po prostu zbyt słabi na emocjonującą jazdę sankami, widowiskowe upadki w zaspy, pieczenie pianek i picie gorącego kakao przy ognisku! - dodaje Kuba.

To przykre, ale to właśnie dla osób takich jak Patrycja i Kuba, powstała nowa oferta Uber.

logo

Opcja Uber Kulig daje dorosłym ludziom możliwość spełnienia marzeń o kuligu: jak za dawnych, dobrych czasów, kiedy nikt nie był jeszcze obciążony kredytami hipotecznymi, politycznymi sporami na Twitterze, rosnącym cholesterolem, bólami pleców, bezsennością i umowami o dzieło. To odpowiedź na coraz bardziej nudnych znajomych, których dopadła proza życia i nie mają już czasu na dobrą zabawę.

- Teraz możemy cieszyć się kuligiem, kiedy tylko mamy na to ochotę! Łiiiii!! - mówią nam Patrycja i Kuba, którzy właśnie ruszyli na saniach przez malownicze łąki usypane puszystym śniegiem. Zadowoleni pasażerowie Uber Kuligu i Uber Sleigh liczą, że opcja takich przejazdów wróci też za rok.

A do tego czasu żądni przygód trzydziestolatkowie trzymają kciuki za wprowadzenie opcji Uber Beztroskie Wyjście Na Miasto i Rozmowy o Serialach - w sytuacjach, gdy znajomych zatrzyma w domu poważne życie.

To jest ASZdziennik dla Uber. Uber Kulig został zmyślony, ale Uber Sleigh w Laponii działał naprawdę!