
Premier Mateusz Morawiecki obiecał kadrze piłkarskiej, że w przypadku wyjścia z grupy przeznaczy 30 mln zł na rozwój polskiej piłki. Pieniądze mają trafić m.in. na treningi dla dzieci. To wspaniała wiadomość także dla młodych siatkarek. Bo oznacza to, że takie same pieniądze trafią na rozwój polskiej siatkówki.
Nie potwierdziliśmy jeszcze tego w Kancelarii Premiera, ale wszystko wydaje się jasne.
Rząd zastosuje do siatkówki takie same standardy jak do piłki nożnej. Nie będzie dyskryminował ani dyscyplin sportowych, ani siatkarek, ani tym bardziej dzieci, które chcą trenować siatkówkę i pracować na rzecz rozwoju polskiego sportu.
Premier na pewno rozmawiał już na ten temat z naszymi zawodniczkami, które podczas ostatnich Mistrzostw Świata awansowały do ćwierćfinału.
Domyślamy się, że podczas negocjacji z prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej oraz trenerem reprezentacji Stefano Lavarinim ustalono już dokładne kwoty i daty przelewów na rzecz siatkarskich szkół w całym kraju.
Premier Mateusz Morawiecki zdecydował zapewne, że powstanie specjalny, wart minimum 30 mln zł fundusz na programy treningowe dla młodych adeptek siatkówki i rozwój infrastruktury szkoleniowej. Jedyny warunek, czyli sukces na Mistrzostwach Świata, został spełniony.
– Ja mogę tylko powiedzieć, że jestem z was dumny – powiedział najprawdopodobniej premier siatkarkom. – Dałyście z siebie wszystko, a to będzie naprawdę wspaniała nagroda dla was i dla przyszłych mistrzyń świata.
Czekamy już tylko na konferencję prasową rzecznika rządu Piotra Müllera.
To jest ASZdziennik, no ale to chyba prawda?
