
Genialny miliarder po raz kolejny udowodnił, że jego racjonalne i przemyślane decyzje nie zawsze mogą być zrozumiałe dla zwykłych, niegenialnych plebejuszy. W zeszłym tygodniu Elon Musk stwierdził w tweecie, że walka z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w internecie jest jego priorytetem. Teraz jednak nowy szef Twittera ni stąd, ni zowąd zwolnił połowę zespołu zajmującego się właśnie... walką z wykorzystywaniem seksualnym dzieci w internecie. Hi hi, ale on jest randomowy!
REKLAMA
Po niespodziewanej zmianie personelu cały zespół kontrolujący zgłoszenia treści potencjalnie zagrażających dzieciom liczy mniej niż 10 osób stacjonujących w Stanach Zjednoczonych, Irlandii i Singapurze.
Oczywiście, Elon nie zamierza po prostu porzucać kwestii bezpieczeństwa nieletnich i jako prawdziwy Tony Stark ma w zanadrzu niemożliwy do obalenia plan:
weryfikację treści przez sztuczną inteligencję.
Bo, jak wiadomo, nie ma rzetelniejszego pracownika niż AI roku 2022.
Dlatego bądźcie spokojni. Wasze dzieci są w bezpiecznych rękach.
To jest ASZdziennik, ale decyzje Elona Muska są prawdziwe.
