Fot. 123rf.com

O awarii milionów pojemników służących do utrzymania i wydawania na świat potomstwa alarmują politycy Zjednoczonej Prawicy. Ich zdaniem inkubatory są wadliwe. Przeciekają, odmawiają współpracy i nie działają zgodnie z przeznaczeniem.

REKLAMA

Politycy Zjednoczonej Prawicy poinformowali o wykrytych usterkach na konferencji prasowej.

- Z niepokojem przyglądamy się masowym awariom naszych komór produkcyjnych - zaalarmował poseł prowadzący konferencję. - Coraz więcej z nich przecieka z okolic wizjerów.

Jak poinformowali politycy prawicy, chodzi o popularne wielofunkcyjne urządzenia domowe, służące nie tylko do produkcji Polaków, ale też do prac domowych i spełniania innych oczekiwań właścicieli. Usterki powodują, że inkubatory coraz częściej nie reagują na polecenia i przestają wydawać potomstwo.

- W wyniku śledztwa ustaliliśmy, że do awarii dochodzi najczęściej w wyniku kontaktu maszyn z alkoholem - poinformował poseł.

Za przykład podano przypadek zepsutego inkubatora marki "Sylwia" wyprodukowanego w 1997 roku. Pomimo wydanego przez rząd polecenia wydania na świat co najmniej dwójki dzieci, sprzęt najwyraźniej zawiesił się i sprawia wrażenie, jakby próbował funkcjonować autonomicznie.

Rozczarowani posłowie Zjednoczonej Prawicy narzekają, że inkubator emituje jedynie nieskładne komunikaty o błędach.

Nie wiadomo, dlaczego wydobywają się z niego dźwięki o wyroku Trybunału Konstytucjnego, który został wydany dla dobra samego inkubatora, o wysokości czynszów, cenach podstawowych produktów spożywczych i braku miejsc w żłobkach i przedszkolach.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.