
To już! Chyba. Zapiera dech w piersiach. A przynajmniej powinno, bo tak obiecywały nagłówki portali. Trwa jedno z najciekawszych i najbardziej widowiskowych zjawisk astronomicznych w tej dekadzie. Podobno.
Widowisko właśnie się (najprawdopodobniej) rozpoczęło i potrwa przez ponad dwie godziny. Warto wyjść na zewnątrz i zobaczyć, że jest trochę ciemniej niż np. wczoraj o tej samej porze.
Jest mniej więcej tak, że mogłabyś powiedzieć "O! Czy to już mniej więcej 12:30?". Ale nagle okazuje się, że to dopiero 11:30, a ta niezwykła gra Księżyca i Słońca zwiodła twoje zmysły na manowce i dałaś się oszukać.
Jeżeli nie możesz wyjść z pracy czy szkoły i podziwiać tego widowiska, to wyobraź sobie, że jest przedwczoraj - wtedy padało, a na dodatek sąsiad palił byle czym w piecu. Było mgliście, szaro i dość ponuro.
Następna okazja do podziwiania takiego spektaklu dopiero w 2135 roku.
Albo jutro, jak się trochę ściemni.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
