Fot. 123rf.com

Brak stabilnej posady z umową o pracę, brak zdolności kredytowej, brak stałego partnera i perspektyw na założenie rodziny oraz brak dobrego pomysłu na urządzenie mieszkania. To tylko niektóre z braków swojej córki, które z chęcią zauważy rozczarowana matka 29-letniej Eweliny. Podczas każdej rozmowy przez telefon.

REKLAMA

- Moja matka uważa, że sprowadzenie mnie na świat i późniejsze wychowanie daje jej pełne prawo, by narzekać na moje życiowe wybory - tłumaczy Ewelina,

Dziewczyna podkreśla, że wielokrotnie tłumaczyła mamie przez telefon, że są lepsze sposoby na okazanie czułości, niż permanentna krytyka. Bezskutecznie.

Ewelina zdradza, że przebieg jej rozmów z mamą cechuje pewna powtarzalność.

- Najpierw słyszę pytanie, co tam u mnie, a potem przechodzimy do omówienia, co mogłabym robić lepiej - zauważa 29-latka.

I tak na przykład okazuje się, że gdyby dziewczyna ufarbowała włosy na jaśniejszy kolor, taki jaki miała na studniówce, z pewnością szybko znalazłaby jakiegoś dobrego chłopaka chętnego do założenia rodziny 2+3.

Natomiast fakt, że szef nie zaproponował jej jeszcze umowy o pracę, z pewnością nie świadczy o podejściu przełożonego do pracowników, tylko z tego, że Ewelina za mało się stara. Logiczne.

To, co jednak najbardziej wyprowadza z równowagi matkę Eweliny, to fakt, że jej córka dzwoni do niej TYLKO raz w tygodniu i to zazwyczaj wieczorem.

Tym razem jednak Ewelina postanowiła wytłumaczyć mamie, dlaczego tak się dzieje: haruje w robocie do późna, by mieć pieniądze na wynajem mieszkania i nie musieć wracać do rodzinnego domu.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.