Fot. 123rf.com

Już od bladego świtu kilkaset osób czeka w kolejce do otwarcia nowego kompleksu rodzinno-rozrywkowego w Warszawie. "Październikolandia" to kraina pełna dyń, której goście mogą na długie godziny zatopić się w nostalgii, przygnębieniu i poczuciu schyłku. Oraz w basenach wypełnionych ziemniakami!

REKLAMA
Właściciele parku przygotowali szereg atrakcji dla każdej jesieniary i każdego jesieniarza.
Wejście do kompleksu prowadzi przez długą alejkę wierzb płaczących, a ścieżka wyłożona jest kasztanami. Od progu goście usłyszą nagranie Piotra Fronczewskiego recytującego "Deszcz Jesienny" Leopolda Staffa, a niezależnie od pogody w całym obiekcie słychać nagrany w technologii dźwięku przestrzennego odgłos deszczu uderzającego o szyby.
Poczucie melancholii kompleksu wzmocni specjalnie dobrane oświetlenie. Przez cały rok już od godziny 8:00 gości powita mrok porównywalny z godziną 15:00 w listopadzie. Właściciele parku zapewniają, że ciemność wyostrzy zmysły tak, że rozpylany w powietrzu aromat dyniowej latte będzie wręcz oszałamiający.
Największą atrakcją ośrodka ma być jednak sucha kąpiel w najsmaczniejszych odmianach krajowych ziemniaków dobranych pod kątem wilgotności, delikatności i mączystości. Eksperci skomponowali wyjątkową mieszankę denarów, irysów i irgi, by lądowanie i wielogodzinne tarzanie się w ziemniakach było niezapomnianym przeżyciem.
- Zarówno fani puree, jak i frytek oraz ziemniaków w mundurkach, na pewno znajdą u nas coś dla siebie - zapewnia rzecznik prasowy ośrodka. - Jedna wizyta zapewni naszym gościom dawkę skrobi, którą normalnie organizm przyswaja w ciągu sześciu miesięcy.
Właściciele parku zapewniają, że kompleks będzie cały czas rozbudowywany.
Basen wypełniony łzami wylanymi pod kocem przy Phoebe Bridgers ma zostać otwarty już w połowie października.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.