
Co za pomyślunek! 36-letni Marcin z Warszawy znalazł niezawodny sposób na zarobienie pierwszego miliona złotych. Jak zapewnia, jego innowacyjna metoda sprawdzi się u każdego wielbiciela jedzenia na wynos.
REKLAMA
Kluczem do sukcesu są zalegające w mieszkaniu tony papierowych toreb po dostawach.
– Jeżeli lubisz jeść bez wychodzenia z domu, zapewne bez problemu znajdziesz w swoim mieszkaniu papierowe torby, których już nigdy nie użyjesz – tłumaczy 36-latek. – Nie wyrzucaj ich, nawet jeżeli miałeś to w planach już od kilku miesięcy.
Co w takim razie zrobić z torbami, które już prawie wyniosłeś do niebieskiego kubła na papier?
– Zbierz je wszystkie i sprzedaj na makulaturę. Nawet jeżeli trafisz na niekorzystny kurs kilograma, możesz być pewien, że z taką ilością nigdy nie sprzątanych toreb zarobisz przynajmniej dziewięćset tysięcy złotych.
Choć wydawałoby się zatem, że zaniżone ceny papieru mogą przekreślić nasze plany na zostanie milionerem, rekin biznesu uspokaja:
– Bez obaw. Wystarczy, że oprócz makulatury sprzedasz na złom czekające na wyniesienie puszki po energetykach, a spokojnie wyjdziesz na półtora miliona czystego zysku.
Metoda ta wydaje się prosta i niezwykle skuteczna. 36-latek jednak przestrzega: wciąż nie udało się ustalić, co zrobić z pustą przestrzenią powstałą w wyniku niespodziewanego pozbycia się góry śmieci z mieszkania.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
