Fot. 123rf.com

Po długich latach uprawiania kreatywnej gastronomii i po zdobyciu doświadczenia w żywieniu najmłodszych, wreszcie udało im się dojść do porozumienia. Autorzy dziecięcych menu z restauracji na terenie całego kraju przedstawili ostateczną wersję Dziecięcej Piramidy Żywieniowej.

REKLAMA

Wiedza o żywieniu człowieka nieustannie się zmienia, dlatego również piramidy żywieniowe co pewien czas wymagają modyfikacji.

Chyba że chodzi o piramidy dla dzieci.

Jak bowiem ustalili eksperci układający dziecięce menu w restauracjach, organizmy najmłodszych wymagają jedynie dwóch podstawowych składników.

Drobiu i skrobi.

- Menu złożone w 75 proc. nuggetsów i w 25 proc. z frytek z głębokiego tłuszczu zaspokojaja wszystkie potrzeby energetyczne, żywieniowe i smakowe naszych najmłodszych klientów - czytamy we wnioskach z badania. - Od czasu do czasu można wprowadzić do diety "rosołek", koniecznie zdrobniale, i równie zdrobniały "makaronik z sosikiem pomidorowym".

Autorzy piramidy ostrzegają, że wprowazenie do dziecięcych menu innowacji w rodzaju warzyw może skończyć się znacznym spadkiem zysków.

- Dzieci najlepiej wiedzą, co jest dla nich dobre, dlatego nie warto narażać ich na nowe doznania smakowe - przypominają. - A proponowanie najmłodszym "dorosłych" dań najpiewniej skończy się zatruciem pokarmowym.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Prawdziwą i zdrową piramidę żywieniową dla dzieci i młodzieży znajdziecie np. na stronach Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.