Fot. 123rf.com

Dobra wiadomość dla pracusiów! Z okazji Dnia Pracoholika, który wypada właśnie dziś, szef rozważy ewentualną wypłatę wynagrodzenia za przepracowane nadgodziny. Oferta jest ważna tylko do północy.

REKLAMA
Dla wielu pracowników korporacji regularnie zmuszanych do zostawania po godzinach w ramach swoich regularnych obowiązków jest to nie lada niespodzianka.
– To niesamowite – mówi pracująca w kancelarii prawnej 32-letnia Joanna. – Przyzwyczaiłam się już do tego, że mój wymiar czasu pracy jest zaledwie nic nieznaczącą formalnością zawartą w mojej umowie, a opuszczanie biura po 17:00 rujnuje morale całego zespołu. Nie myślałam jednak, że za moją dodatkową pracę mogłabym dostać dodatkowe pieniądze! To prawdziwie przełomowe podejście.
Podobnie czuje się większość pracowników niższego i średniego szczebla, których etat wynosi 40 godzin tygodniowo tylko w teorii.
Szef jednak podkreśla: decyzja jeszcze nie zapadła, a prezentem nie jest wypłata wynagrodzenia za wykonaną pracę, lecz łaskawy gest, jakim się wykazuje, dopuszczając w ogóle myśl, że być może jego pracownicy zasługują na coś więcej.
Przełożony jednocześnie zapowiada: jeśli nie dostaniecie od niego maila w tej sprawie do północy, to zapomnijcie o temacie i pracujcie tak, jak zawsze.
Na chwałę firmy.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.