
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje, że z każdą godziną przybywa stacji, które ogłaszają suszę hydrologiczną. To wspaniała wiadomość dla całej ludzkości. Jak wynika z naszych analiz, wraz z każdą rzeką, która zniknie z mapy świata, znacznie spadnie ryzyko utonięć.
Rocznie na całym świecie aż 360 tysięcy osób kończy życie pod wodą. W Polsce to nawet 500 wypadków każdego roku. Tych tragedii możnaby uniknąć, gdyby nie woda, której rzeki są nadal pełne.
Policyjne statystyki są przerażające, ale na szczęście z pomocą nadchodzi brak deszczu, upały i zmiany klimatyczne. Znikome opady śniegu zimą i suche tygodnie latem sprawiają, że z każdym rokiem groźne rzeki będą pochłaniać coraz mniej ofiar.
- Chętnych na skoki do wody, które często kończą się kalectwem, będzie coraz mniej, jeżeli nie będzie wody, do której możnaby wskoczyć - potwierdza nam ekspert z IMiGW. - Polacy docenią to w swoich portfelach. Już wkrótce zakup rękawków do pływania dla dzieci będzie fanaberią, a kamizelki ratunkowe na łodziach będą opcjonalne.
Poprawę bezpieczeństwa na plażach i kąpieliskach doskonale widać na zdjęciach satelitarnych. Wody wciąż ubywa, więc by utonąć, trzeba będzie się naprawdę postarać.
- Lubię spędzać czas na plaży, ale do wody nie wchodzę, bo zawsze jest ryzyko, że otrze się o mnie oślizgła ryba - wzdryga się pan Mateusz. - Cieszę się, że ryzyko tego spotkania jest coraz mniejsze.
Susze to nie tylko większe bezpieczeństwo podczas letniego wypoczynku. To także mniejsze i gorsze plony, dzięki czemu o kilka punktów procentowych spada ryzyko zakrzsztuszenia się i zadławienia pieczywem lub zabłądzenia w polu pszenicy.
Wysychające rzeki to także olbrzymie oszczędności na budowie mostów i przepraw. Wreszcie łatwo będzie można dostać się z Powiśla na Saską Kępę bez użycia auta czy promu - chwalą mieszkańcy Warszawy.
Tak ułatwiony transport przyda jako przewaga taktyczna podczas ruchów plemion po wybuchu I Światowej Wojny o Wodę.
To jest ASZdziennik. Susze nie są zmyślone.
