
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ostrzega: w związku z niepohamowanym atakiem szlochu 31-latki wywołanym spontanicznym seansem "Króla Lwa" w weekend w całym kraju możliwe są powodzie i podtopienia.
REKLAMA
Lawina łez runęła nagle, mniej więcej pomiędzy ujęciem pomarańczoworóżowego wodospadu a stadem słoni na tle oświetlonego wschodem słońca wzgórza.
Sytuacja stawała się coraz gorsza z sekundy na sekundę: kiedy przez ekran przeskakiwały antylopy, twarz kobiety dopiero wykrzywiała się w niezbyt korzystnym grymasie, jednak na widok Lwiej Skały przy jednoczesnym akompaniamencie "Kręgu życia" potok łez był już nie do opanowania.
O szczegóły zapytaliśmy samą 31-latkę, która woli pozostać anonimowa:
– Nie miałam zamiaru płakać, ale... – zaczyna kobieta, biorąc łapczywy wdech i pociągając nosem –...te wszystkie zwierzęta żyją w kręgu życia, którego my też jesteśmy częścią... – Tłumaczy, po czym znów wybucha płaczem – ...i Simba na to wszystko nie zasłużył... Tak jak my na to arcydzieło kinematografii... A Mufasa był TAKIM DOBRYM OJCEM!
– Nie miałam zamiaru płakać, ale... – zaczyna kobieta, biorąc łapczywy wdech i pociągając nosem –...te wszystkie zwierzęta żyją w kręgu życia, którego my też jesteśmy częścią... – Tłumaczy, po czym znów wybucha płaczem – ...i Simba na to wszystko nie zasłużył... Tak jak my na to arcydzieło kinematografii... A Mufasa był TAKIM DOBRYM OJCEM!
Synoptycy nie są pewni, czy i kiedy możemy spodziewać się zaprzestania szlochu.
Zaleca się zabezpieczenie dobytku, zaopatrzenie się w worki z piaskiem oraz powstrzymanie się przed sprawdzeniem w Internecie, czy przytoczone sceny będą miały podobny wpływ na nasz organizm.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
