Fot. 123rf.com

Słyszał_ś coś o Robercie Lewandowskim i Barcelonie, ale tak naprawdę to średnio interesujesz się sportem? Nie szkodzi. Oto kilka ciekawostek, dzięki którym będziesz na bieżąco w każdej rozmowie na ten temat.

REKLAMA

Oto 17 ciekawostek na temat Roberta Lewandowskiego i Barcelony.

1. Robert Lewandowski zarobi rocznie w Barcelonie 24 miliony euro. Wystarczy, że na kilka lat zaciśnie zęby i będzie jeść mniej, a kiedyś będzie go stać na wymarzoną kawalerkę na Ursynowie. Trzymamy kciuki!

2. Barcelona leży nad morzem. Oznacza to, że już wkrótce możemy spodziewać się pierwszych paragonów grozy z Barcelony. No ciekawe, ile tam sobie liczą za 100 gramów krewetek z ziemniakami, surówką i Łomżą.

3. Podstawowy bilet do zwiedzania stadionu Camp Nou kosztuje 28 euro. Dużo. Robert Lewandowski będzie miał wejściówki ZUPEŁNIE ZA DARMO! Warto było zostać piłkarzem.

4. Wśród znawców sportu panuje konsensus, że Lewy jest dobrym zawodnikiem, a FC Barcelona to dobry zespół. Jeżeli nie wiesz, co to znaczy dobry zawodnik i dobry zespół, to wyobraź sobie, że Dawid Podsiadło zaczyna śpiewać w Radiohead.

5.  W Barcelonie praktykowana jest siesta. Siesta to rodzaj fiesty. Od 14:00 do 17:00 wszyscy ludzie znikają z ulic, przerywają pracę, zamykają sklepy i restauracje, by udać się na miłe przyjęcie w gronie przyjaciół. To smutny zwyczaj, jeżeli nikt cię nie zaprosił i musisz szwędać się samotnie po opustoszałym mieście przez kilka godzin. Robert Lewandowski ma jednak chyba dużo przyjaciół i raczej mu to nie grozi.

6. Churrosy to pyszny lokalny przysmak. To takie ciastka z ciasta parzonego. Warto je jeść maczając w płynnej czekoladzie. Bezglutenowy fitchurros light od Ani Lewandowskiej maczany w puddingu z nasion chia pojawi się w sklepach jeszcze w tym roku.

7. W tym roku Dua Lipa nie wystąpiła na Open'erze z powodu okropnej pogody. Ale udało się jej zagrać na Primaverze w Barcelonie. Nie dziwimy się Lewemu, że na następnej trasie woli być bliżej Primavery, bo Dua Lipa jest super.

8. Pamiętasz, jak Freddie Mercury śpiewał operę "Barcelona"? No dobra, nie była to opera, tylko hymn Letnich Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku w Barcelonie. Na scenie towarzyszyła mu wtedy Monsterrat Caballe - diva operowa z Barcelony. No nieważne. W każdym razie jeżeli to pamiętasz, to najwyższy czas na badania kontrolne u lekarza, bo w tym wieku to już nie przelewki.

9. Jak szybko poczuć się w Barcelonie jak lokals? Radzimy Robertowi, by oprowadzając znajomych po mieście wskazywał na losowe kolorowe fasady i rzucał od czasu do czasu "To Gaudi", "Tak, to też Gaudi", "To nie Gaudi, ale inspirowane Gaudim." W 9 na 10 przypadków trafi i pokaże swoją więź z miastem.

10. W Barcelonie stoi słynna bazylika Sagrada Familia. Jest budowana od 500 lat i wciąż jej nie ukończono. Siara, bo piękną Świątynię Opatrzności Bożej nasi postawili w 20 lat i i już prawie jest gotowa. Potrzebne tylko kilkadziesiąt milionów złotych na rynny i takie tam. Bóg zapłać za każdy datek, panie Robercie.

11. Słynne przekąski z Hiszpanii to tapapapsy. Tapapapsy to smaczki dla psów składające się w stu procentach ze zdrowych warzyw. Są dobre na zęby i sierść. Każdy pies wchodząc do baru może zamówić sobie jednego tapapapsa lub całą deskę tapapapsów, jeżeli zamierza bawić się w barze przez całą siestę razem z całą sforą. Robert Lewandowski ma psa, więc na pewno będzie dobrze się bawił w Barcelonie.

12. W okolicach Barcelony jest wzgórze Tibidabo i mały park rozrywki. Nie znamy o nim żadnych ciekawostek, ale słowo TIBIDABO brzmi fajnie i lubimy powtarzać je w głowie. TIBIDABO. TIBIDABO xD Na pewno rozbawi to córkę Roberta Lewandowskiego, bo my też mamy poczucie humoru 5-latki.

TIBIDABO xDDDD

13. Dzielnica Eixample w Barcelonie jest nazywana Gaixample ze względu na popularność wśród społeczności LGBTQ+. Nie wiemy, jak to się stało, ze świat się jeszcze nie skończył i nie pochłonęło nas piekło.

- Każdy z nas ma emocje, każdy z nas jest człowiekiem. Każdy jest osobą, którą warto i trzeba wspierać - powiedział raz Lewy o założeniu tęczowej opaski podczas meczu i chcielibyśmy przybić mu piątkę, ale niestety jest teraz w Barcelonie i to jedyna przeszkoda.

14. Targ spożywczy La Boqueria to wielki owocowo-warzywny plener fotograficzny na każde instastories. Można zrobić sobie przecudowne kolorowe zdjęcia pomarańczy ułożonych w piramidy lub foty łubianek truskawek za 7 euro, bo nikt ich nie kupuje, nawet piłkarz zarabiający 24 mln euro.

15. Jedną ze znanych tradycji kulinarnych w Barcelonie są Calçotady, czyli wspólne jedzenie warzyw przypominających pory albo cebulę. W Polsce obchodzimy to święto pod nazwą Końcówka Miesiąca Przed Wypłatą. Mamy nadzieję, że Robert Lewandowski zapozna Katalończyków z tą tradycją.

16. W Barcelonie warto pójść na spacer ulicą La Rambla, czyli głównym deptakiem Barcelony. Popularne wśród turystów atrakcje w tym miejscu to utrata portfela lub zyskanie narkotyków. Radzimy Robertowi, by nie nosił przy sobie wszystkich 24 mln euro.

17. TIBIDABO xDDDDDDDDDDDDDDDDD

To jest ASZdziennik, ale to prawda.