Fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER, Twitter/@Leszczyna

Czy w Polsce opłaca się pracować? Nie. Z całą mocą swojego autorytetu ogłosiła to Izabela Leszczyna, wiceprzewodnicząca Platformy Obywatelskiej i była sekretarz stanu w ministerstwie finansów. W tej sytuacji nie wiem, dlaczego jeszcze piszę ten tekst zamiast rzucić papierami i dać się utrzymywać państwu polskiemu. Albo mam syndrom sztokholmski, albo jestem głupia.

REKLAMA

"Największym problemem jest to, że ludziom opłaca się nie pracować. A to praca musi się opłacać!" - wyjaśniła Polakom wiceprzewodnicząca PO na Twitterze.

W obliczu tych słów wypada się zastanowić: właściwie po co wszyscy się tak męczymy? Po co tkwimy w robocie po osiem godzin dziennie - jeśli nie więcej - obsługujemy klientów, wyrabiamy targety, odpisujemy na maile po godzinach, stresujemy się, jemy na szybko przed komputerem, zaniedbujemy relacje, oddajemy dzieci do żłobka? Nie wiadomo. Moglibyśmy przecież opłacać mieszkanie i jedzenie z 500+ i leżeć sobie w łóżku przez cały dzień.

Jako że stopa bezrobocia wynosi dziś w Polsce niewiele ponad 5%, wychodzi na to, że jesteśmy narodem tępych, ryjących nosem w ziemi pracoholików. Nadal nie zrzuciliśmy mentalnego jarzma pańszczyzny - nie rozumiemy, że zamiast wciąż harować jak jakieś muły możemy ciągnąć strumień hajsu z budżetu państwa i na wszystko nam wystarczy.

Nie chce mi się pisać puenty.

Pozdro, idę po zasiłek.

To jest ASZdziennik, ale tweet Izabeli Leszczyny jest prawdziwy.