
Brak rozsądku? Nieszczęśliwy wypadek? Trwa ustalanie przyczyn finansowej tragedii, do jakiej doszło pod jednym z supermarketów we Wrocławiu. W wyniku awarii wózka sklepowego 28-letnia Olga P. straciła oszczędności życia.
Pomimo trwającej blisko godzinę szarpaniny włożonej do wózka pięciozłotówki nie udało się wydobyć. Oznacza to, że pani Olga straciła wszystko, co udało się jej odłożyć na wkład własny na mieszkanie.
- Tam miał być jasny salon z wielkim oknem, a o, tutaj, wyspa kuchenna - pokazuje pani Olga, machając rękami w powietrzu, jakby próbowała wyczarować wymarzoną kawalerkę.
Niestety nawet w obliczu tego dramatu znaleźli się tacy, którzy próbują zwalić winę na ofiarę.
- Co ona sobie myślała? Jakby mądra była, to wkładałaby najwyżej złotówkę - twierdzi sąsiadka.
- Na biedną nie trafiło. Musiała spore zakupy robić, skoro zwykły koszyk jej nie wystarczył - komentuje sąsiad.
Jakby tego było mało, to nie pierwszy raz, gdy pani Olga znalazła się w tragicznej sytuacji finansowej.
Dwa tygodnie temu przez pomyłkę włożyła do koszyka droższy papier toaletowy, taki z wzorkami i w ogóle, i głupio jej było rezygnować przy kasie.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
