Fot. Eastnews / Karol Makurat/REPORTER

Pamiętacie sadystyczny wyczyn Waldemara Bonkowskiego, byłego senatora PiS? W sądzie właśnie zakończyła się sprawa za bestialskie znęcanie się Bonkowskiego nad psem. Waldemar Bonkowski został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

REKLAMA

Przypomnijmy.

Bonkowski został zatrzymany za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

Mężczyzna przywiązał psa do haka swojego samochodu i ruszył. Po tym, jak nagranie ze znęcania się nad psem wyszło na jaw, mówił, że kocha zwierzęta i tłumaczył, że "odprowadzał psa do domu".

- Jest to absurd po prostu - mówił wtedy Bonkowski. - Zahaczyłem go na smyczy o hak, oczywiście. Tylko tyle. Żeby doprowadzić go do domu. Pies się przewrócił, to natychmiast się zatrzymałem i go odpiąłem.

Sąd spojrzał na tę sprawę nieco inaczej.

Bonkowski został skazany na rok więzienia, ale w zawieszeniu. Prokuratura chciała roku i ośmiu miesięcy bezwzględnego więzienia, dlatego nie wyklucza apelacji.

Bonkowski dostał 5-letni zakaz posiadania zwierząt. Musi zapłacić ponadto 20 tysięcy złotych nawiązki na rzecz jednego ze schronisk dla zwierząt.

Jakby coś, to przypominamy, że ten kundelek chce zabrać Bonkowskiego na spacer. Ma już liknkę holowniczą.

To jest ASZdziennik, ale to prawda.