
Wszystkie 10 gwiazdek, jakie dała każdemu filmowi z serii "Szybcy i wściekli", stanęły jej przed oczami. Mowa o roztrzęsionej 23-letniej Agacie z Kielc. Dostała powiadomienie, że Patrycja, fanka arthouse'u, odnalazła ją na Filmwebie i zobaczy wszystkie jej oceny.
Agata ocenia "Hudson Hawk" na mocne 9 na 10, a przygodę z czarno-białym ględzeniem Jarmuscha skończyła po pięciu minutach i zostawiła mu dwie gwiazdki na zachętę.
I do tej pory nie wstydziła się tego. Nie spodziewała się jednak konfrontacji ze znajomą fanką Wima Wendersa.
- Może nie powinnam się przyznawać, jak bardzo wynudziłam się na "Nowym papieżu"? Co mi szkodziło dać dla świętego spokoju te siedem gwiazdek zamiast trzech? Albo chociaż dla równowagi odjąć ze dwie "The Red Notice" i zostawić tylko osiem - rozważa Agata.
Agata nie zna pojęcia "guilty pleasure", bo skoro coś jej się podoba, to dlaczego ma czuć się winna?
Jednak w kontakcie z osobą, która każdy dzień kończy story na Instagramie z krytyczną analizą i interpretacją roli gry cieni w wybranych scenach filmów Bergmana, jej pewność siebie topnieje równie szybko, jak jej zainteresowanie kolejnymi produkcjami Paolo Sorentino.
Tymczasem Patrycja, sprawczyni tego zamieszania, również dostała niepokojące powiadomienie. Na Filmwebie odnalazła ją znajoma z jeszcze lepszym gustem filmowym i teraz wstyd jej za te wszystkie zachwyty nad byle czym, co wypuści jakiś Lynch.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
