
Po ponad stu latach od założenia przez Coco Chanel swojej własnej marki, legendarny dom mody przygotowuje się do zakończenia działalności. Bezpośrednią przyczyną nieuniknionej upadłości jest bojkot zainicjowany przez bogate Rosjanki.
REKLAMA
Po tym, jak marka Chanel wycofała się z Rosji, tylko niektórzy influencerzy zrezygnowali z kupowania i promowania francuskiego giganta.
Inni, sprytniejsi, postanowili zakupy robić za granicą, na przykład w Dubaju.
I to właśnie w Dubaju rozpętała się lawina gniewu, której konsekwencji Chanel z pewnością nie udźwignie. Okazało się bowiem, że warunkiem kupna produktów francuskiej marki przez wpływowe Rosjanki jest podpisanie dokumentu zobowiązującego je do niekorzystania z zakupionych produktów na terenie Rosji.
Influencerki więc wzięły sprawy w swoje ręce. Podpisały wymagane oświadczenie, zapłaciły za upatrzone przez siebie produkty, a potem... zniszczyły je na oczach milionów followersów!
To prawdziwy akt buntu i odwagi ze strony Rosjanek, który z pewnością doprowadzi do ruiny znanego producenta ubrań i akcesoriów.
Bo trzeba być naprawdę bez serca, żeby narażać ludzi na takie tragedie.
To jest ASZdziennik, ale zachowanie rosyjskich influencerek jest prawdziwe.
