
Popularnym trendem ostatnich lat jest pozbywanie się nadmiaru rzeczy. Ubrań, sprzętów, śmieci, durnostojek. Specjaliści od coachingu doradzają również, aby czyścić swoją przestrzeń wirtualną. Dlatego 35-letnia Ania z wielkim zapałem usiadła do swojej skrzynki pocztowej i rozpoczęła żmudny proces wypisywania się w z newsletterów.
I szybko obróciło się to przeciwko niej.
- Każdego ranka, gdy odpalałam skrzynkę pocztową, zalewała mnie fala promocji, rabatów, list trendy wpisów lub ofert pracy której już nie szukałam - skarży się Ania - motywowano mnie do gratulowania dalekiej koleżance z pracy awansu, lub przypominano, że pewnie chcę coś obejrzeć na Netflixie. A ja odruchowo wszystkie te wiadomości usuwałam i wracałam do codziennych zajęć.
W końcu postanowiła powstrzymać tę lawinę. Otwierała każdego maila po kolei i szukała przycisku "wypisz się z newslettera". Zajęło jej to jedynie 2 tygodnie.
Gdy wreszcie usunęła się z ostatniej listy mailingowej, dotarło do niej coś bardzo przykrego. Przestała dostawać wiadomości. Nie czuła już tego przyjemnego napięcia, gdy na ikonce poczty pojawiała się czerwona jedynka. Nikt do niej nie pisał.
Poczucie osamotnienia było tak silne, że Ania już następnego dnia wpisała swojego maila do kilku wyszukiwarek ubezpieczeń i kredytów.
Teraz dostaje setki wiadomości dziennie i dawno nie czuła się tak pożądana.
To jest ASZdziennik i wszystko jest zmyślone.
