Fot. 123rf.com

A więc to tak. Dwuletnia Wandzia i czteroletni Bazyl w końcu przekonali się, kto tak naprawdę jest ulubieńcem opiekującego się nimi Artura. Wystarczyły trzy próby logowania do jego laptopa, aby czar egalitaryzmu i bezwarunkowej miłości we wspólnym domostwie prysł.

REKLAMA
– Nie mogę powiedzieć, że jestem zaskoczona – mówi niepierworodna Wanda. – Bazyl jak nikt inny potrafi zmanipulować Artura tym żałosnym maślanym wzrokiem i wszystko uchodzi mu na sucho.
Wanda przyznaje, że od dawna czuła, że Bazyl jest faworyzowany.
– Kiedy ja próbuję ostrzec wszystkich przed niebezpieczeństwem, to od razu słyszę, że mam się uspokoić, ale jak Bazyl zje papier toaletowy, to jest nagle urocze. A może by w końcu wziął się do pracy? Jest dwa razy starszy ode mnie, a wydaje mi się, że tylko ja w tej rodzinie dbam o to, żeby nikt na spacerze nie został pożarty przez hulajnogę.
O opinię poprosiliśmy także samego retrievera.
– Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem, o co chodzi. Wandzia się zezłościła, że jak się wpisze "różowyNos3kB@zyla!111", to laptop się odblokowuje. Ale przecież to prawda, mam różowy nosek. Ona nie. Czarne noski u psów są dużo częściej spotykane, więc haukerom dużo łatwiej byłoby zgadnąć hasło o nosku Wandzi.
Opiekun obu psów skomentował sprawę wymijająco:
– W sumie chyba rzeczywiście powinienem zmienić to hasło, bo od trzech lat używam go do wszystkiego... No ale zobaczcie tylko, widzieliście kiedyś bardziej uroczy nos?
Ma rację.
Nie widzieliśmy.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Zachęcamy do wsparcia pracy DIOZ na rzecz ratowania zwierząt z Ukrainy. Zbiórka na RatujemyZwierzaki.pl.