Fot. 123rf.com

Daniel i Asia poznali się na festiwalu latem 2015 roku. Wiedzieli, że są sobie pisani, kiedy ich spojrzenia spotkały się dokładnie na słowach "And now you're giving me the look, look" na koncercie Metronomy. Niestety, choć oboje zgadzają się co do tego, że chcieliby spędzić ze sobą resztę życia, wygląda na to, że grafik potencjalnie weselnych weekendów mają zapełniony aż do roku 2040.

REKLAMA
– Oczywiście, że chcielibyśmy się pobrać. Niby to tylko papierek, ale nie wiem, może jednak jesteśmy trochę staroświeccy – śmieje się Asia – bo fajnie byłoby tak oficjalnie, formalnie być rodziną.
– To prawda – wtrąca Daniel. – Tak naprawdę jedyną przeszkodą jest brak terminów, bo chcielibyśmy wziąć ślub latem, a każdy letni weekend przez następne osiemnaście lat mamy już zajęty festiwalem. A spójrzmy prawdzie w oczy, bez ślubu można żyć...
– A bez festiwalu, niekoniecznie. To znaczy, może i można, ale co to za życie.
Tylko w tym roku para planuje wziąć udział w przynajmniej 12 festiwalach muzycznych w kraju i na świecie. Muzyczne lato zwieńczą czterodniowym Fest Festivalem w połowie sierpnia w Parku Śląskim w Chorzowie.
– Oboje pochodzimy ze Śląska, więc to idealnie ukoronowanie kolejnego lata spędzonego razem. Nie możemy się doczekać – mówi Asia. – Zresztą od dawna marzyliśmy o tym, żeby zobaczyć Woodkida i Son Lux na żywo. No i nareszcie będzie też można bezwstydnie posłuchać Scootera. Nie moglibyśmy przegapić takiej okazji.

To jest ASZdziennik dla FEST Festival.