
Czasem w nasze ręce zupełnym przypadkiem wpada bardzo dziwna literatura. Czy możemy się nią z wami nie podzielić? Otóż nie, ponieważ byłoby to sprzeczne ze wszystkimi naszymi ideałami. Przedstawiam wam "Spowiedź libertyna", o której autorstwo podejrzany jest Jacek Liberski - "fan Pink Floyd i szybkich aut", a poza tym popularny publicysta z Twittera, którego śledzą największe tuzy życia publicznego (liczni posłowie, Donald Tusk).
REKLAMA
Dla ścisłości: oficjalnie autorem książki jest niejaki Jorge Max Lewin, co można wyczytać na okładce (która poza nazwiskiem autora zawiera francuski cytat i zdjęcie mokrego kobiecego brzucha). Liberski reklamuje jednak dzieło z takim zapałem, że mamy niejakie podejrzenia, że tajemniczy Lewin to jedynie nom de plume.
No to już przestajemy nudzić o formalnościach i przechodzimy do najlepszych cytatów z zajawek książki umieszczanych w różnych miejscach (Wattpad, spowiedzlibertyna.pl, jacekliberski.pl). Już tytuły rozdziałów są grube ("Świat libertyna", "Samotność Rebeki", "Sny Michaliny i czerwone szpilki Amelii", "Anna w turkusie", "Przetarg", "Upadek", "Świat Julii", "Szlachetne żądze"). Przed nami galeria kobiet, które będą uprawiały perwersyjny seks na skórzanej kanapie z przedsiębiorcą, który rozpali ich zmysły.
Jedziemy:
1. Co nieco o anatomii:
Sceneria: po randce bohater i kobieta przychodzą do jego mieszkania, w którym wymienili już gorące szepty, a za moment odbędą stosunek.
Piersi Anny były idealnie okrągłe, wgłębienie między nimi unosiło się i opadało równo z jej oddechem. Projektanci damskich fatałaszków już w oświeceniu wiedzieli, że eksponowanie kobiecego dekoltu czyni w męskich umysłach spustoszenie – od wieków nic się nie zmieniło. Kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, oddychają piersiami (...).
Mężczyźni oddychają skrzelami ukrytymi w okolicach prostaty.
2. W wannie:
(...) Siedziała teraz przed nim bezwstydnie rozkraczona i tylko piana zakrywała jej kobiecość. Była komfortowo rozluźniona i czekała, co zrobi dalej, czując już chuć w sobie. Zapatrzony w ten niezwykły spektakl mężczyzna, cicho powtarzał:
– Ślicznie, ślicznie, ślicznie – a te słowa działały na nią jak pierwsze krople wody w ustach spragnionego wędrowca, który wie, że nie nasyci się nimi wcale.
Ciche powtarzanie "ślicznie, ślicznie, ślicznie" to, jak wiadomo, najlepsza i najbardziej podniecająca rzecz, którą może zrobić mężczyzna, patrząc na cipkę kochanki.
3. Opis kobiety:
– Jakie są kobiety, Max?
– Bezbrzeżne. Niezwykłe. Generalnie dzielą się na te, które odchodzą i wybaczają, odchodzą i nigdy nie wybaczają, zostają i wybaczają, zostają i nigdy nie wybaczają.
– Bezbrzeżne. Niezwykłe. Generalnie dzielą się na te, które odchodzą i wybaczają, odchodzą i nigdy nie wybaczają, zostają i wybaczają, zostają i nigdy nie wybaczają.
Nie mam pojęcia, jaka kobieta i po co prosi typa, żeby jej wyjaśnił, jakie są kobiety. Nie mam też pojęcia, czemu kobiety nigdy nie piszą w ten sposób o mężczyznach. Być może dlatego, że myślą o nich jak o ludziach, a nie jak o Morzu Sargassowym.
4. Jeszcze o kobietach:
Kobiety są jak heroina. Wciągasz działkę i chcesz kolejną. Potem kolejną i kolejną, aż w końcu rozumiesz, że albo już z tego nie wyjdziesz, albo że wyjście będzie cię kosztowało pół życia. Tak myślał, gdy miał ją opartą o ścianę, z ramionami uwięzionymi za plecami w mocnym uścisku, wpijając się w nią jak w soczystego arbuza.
No i nie wiadomo w końcu, czy kobiety są jak heroina, czy jak arbuz, a dla polskiej policji to jest pewna różnica.
5. O dojrzałych 25-latkach:
Wiedziała, czego chce od życia i od mężczyzn. Miała pod tym względem ugruntowane poglądy mimo swoich 25 lat. Przez myśl przeszło mu pytanie, gdzie Iska nauczyła się tego wszystkiego, co z nim właśnie robiła, ale nie zaprzątał sobie tym głowy. Widok jej młodego, ponętnego, w pewnym sensie dziewiczego ciała rekompensował mu wszelkie wątpliwości.
Kochani, przypominamy, to jest poważna powieść, a nie smętny fanfik kolesia fantazjującego o dziewiczych ciałach - takich, których właścicielki wiedzą, czego chcą od podstarzałych mężczyzn i jest to oczywiście gorący seks bez zobowiązań.
6. Apokryf do Genesis:
Bóg tworząc kobietę był wypoczęty, a tworząc mężczyznę, zajęty był też tworzeniem reszty świata. Dlatego mężczyzna jest chaotyczny i nieskomplikowany, bo Bóg nie miał czasu się nim zająć. Kobietę mógł cyzelować, rzeźbić, skupiając się na każdym szczególe, przez co jest ona tak skończenie perfekcyjna. I na ciele, i na umyśle.
Jak wiadomo, kobiety nie są bowiem indywidualnymi osobami, tylko taką platońską ideą, która pachnie irysem, chodzi w wysokich szpilkach i oddycha piersiami.
7. Teraz uwaga, długie. Od refleksji o Polsce do seksownej dziewczyny:
Jakie ma znaczenie to, że próbuję znowu się podnieść, wstać z kolan? Tu i teraz cała Polska wstaje z kolan, to ja też. Tyle tylko, że to moje wstawanie jest tak samo złudne, jak to Polski wstawanie. „Nic, tylko pierdolenie” – konstatuję o sobie. O Polsce przy okazji też. Przymykam oczy i połykam kolejną porcję whisky. (...) Postaci w płaskim złodzieju czasu [przyp. red. - telewizor???] robią się coraz bardziej obłe, bez wyrazu i znaczenia.
Ona jest młodziutka. Ma piękne, okrąglutkie piersi, podkreślone obcisłym swetrem. Długie, lekko kręcone włosy koloru dojrzałego kasztana opadają na jej ramiona i lewą pierś. Poniżej bordowego sweterka widzę krótką, kloszową spódniczkę, a jeszcze niżej długie, piękne nogi, zakończone butami na niskim obcasie. Patrzy na mnie i uśmiecha się ciekawie.
On jest dojrzały, cyniczny, politycznie świadomy. Ona jest młodziutka i ma okrągłe cycki.
8. A, jakby co - tak zaczyna się ten fanfik o seksie:
Małe firmy umierają w ciszy, często w samotności. Często na całe życie. Niewielu wie, co przeżywają ci, którzy je założyli i po ciężkiej walce o przetrwanie, stracili – często dorobek całego życia. Bo chcieli coś zrobić. Dla siebie, dla innych też. Dołożyć się do wspólnego dobrobytu. (...) Uwierzyli w sens tworzenia. Uwierzyli w państwo, że da im swobodnie działać. (...) Małe firmy umierają w ciszy, bo uwierzyły, że urzędnik nie może być bezkarny. Umierają w ciszy, bo uwierzyły w zasady, które stworzyło państwo…
Nic tak nie zachęca do niegrzecznych zabaw jak myślenie o golgocie przedsiębiorców.
9. O piciu:
Opróżniam szklankę.
– Nie pij tyle – słyszę.
– Bo? – pytam, choć znam odpowiedź.
– Bo wiesz, że nie możesz.
Uśmiecham się bezgłośnie. Każda kobieta mówi to swemu facetowi. Po co? Przecież one wiedzą, że to nic nie da. Który facet myśli o swoim zdrowiu?
– Nie pij tyle – słyszę.
– Bo? – pytam, choć znam odpowiedź.
– Bo wiesz, że nie możesz.
Uśmiecham się bezgłośnie. Każda kobieta mówi to swemu facetowi. Po co? Przecież one wiedzą, że to nic nie da. Który facet myśli o swoim zdrowiu?
Upomina go oczywiście młodziutka cycata kochanka, którą w życiu interesuje głównie troska o dziada chlejącego whisky i dumającego o tym, jak Kaczyński niszczy gospodarkę.
10. I na koniec geneza powieści:
Późną nocą bezsenność pobudziła go na tyle, że wstał z łóżka, wyciągnął z torby laptopa, otworzył go i zaczął pisać swą spowiedź libertyna o świecie własnym i świecie kobiet, głodnych pragnień, spełnienia seksualnych fantazji, bojących się samotności i upływu czasu. On, Jorge Max Lewin, będzie kronikarzem, reporterem i fotografem ich przeżyć, samemu będąc mimowolnym uczestnikiem i świadkiem drobnej części ich życia, spisując wszystko, co ulotna pamięć zdołała utrwalić.
Jak wiadomo, świat kobiet polega wyłącznie na głodzie pragnień, strachu przed samotnością i upływem czasu. Na szczęście jest libertyn, który da nam spełnienie.
Wystarczy kupić książkę z kroplami wody na brzuchu.
To jest ASZdziennik, ale wszystkie cytaty są prawdziwe. Za odnalezienie jednego z omawianych fragmentów książki dziękujemy temu oto użytkownikowi Twittera.
