Fot. 123rf.com / TVN24.pl

Zła wiadomość jest taka, że zwyrodnialcy naprawdę są wśród nas, a nie wszystko, co brzmi jak miejska legenda, jest nieprawdą.

REKLAMA
Ale od początku.
Na warszawskim Bemowie zatrzymano kobietę, która rzekomo rozrzucała na swojej klatce schodowej kawałki parówki z ukrytymi w środku haczykami wędkarskimi.
Sprawa trafiła na policję po tym, jak pies jej znajomej (sic!) ucierpiał z powodu zjedzenia pokarmu z ukrytym ostrym przedmiotem. Opiekunka psa złożyła zawiadomienie, policjanci wszczęli śledztwo i już wkrótce okazało się, że monitoring budynku zarejestrował, jak znajoma pokrzywdzonej rozkłada parówki z ostrymi haczykami.
Kobieta usłyszała zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem i grozi jej do pięciu lat więzienia.
Naszym zdaniem to i tak zbyt łagodna kara. Ale wydawanie wyroku pozostawimy już sądowi.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.