Fot.: youtube.com

Nasz kraj obiegły pogłoski o tym, że rząd planuje powołać tzw. narodowego operatora internetu i sieci komórkowych, który będzie sprawował pełną kontrolę nad przesyłanymi danymi klientów oraz udostępnianą przez nich lokalizacją. Ale to na pewno tylko plotki, prawda? PRAWDA?

REKLAMA
Jeżeli do tego dojdzie (hipotetycznie), wszystkie działające w Polsce sieci będą musiały korzystać z pośrednictwa narodowego operatora, aby świadczyć usługi szybkiego internetu na terenie całego kraju.
Co więcej, jeśli w najbliższych latach operatorzy komercyjni nie otrzymają odnowionej koncesji na częstotliwości radiowe, na których opiera się działanie sieci GSM, jedynym rozwiązaniem na dalsze świadczenie przez nich usług na terenie naszego kraju będzie skorzystanie z sieci bazowej narodowego operatora.
Co z kolei oznacza, że Wielki Narodowy Operator będzie miał kontrolę zarówno nad tym, co możemy oglądać i przesyłać przez internet oraz gdzie się znajdujemy, ale też jakie dane przekazujemy w rozmowach telefonicznych i SMSach.
Takie rozwiązania wprowadzono już m.in. w Rosji i państwach arabskich.
Ale przecież rząd wolnego, demokratycznego kraju, jakim jest Polska, nie posunąłby się do tak radykalnych działań. Prawda?
To jest ASZdziennik, ale (ech) to prawda.