
42-letni Maciej nie spodziewał się, że szaleństwo świątecznych zakupów uda mu się połączyć z aktywizmem społecznym. Do tej pory utożsamiał Gwiazdkę z festiwalem konsumpcjonizmu. Nie popierał idei kompulsywnych zakupów, ale był przekonany, że aby sprawić radość najbliższym, musi poświęcić szczęście i zdrowie osób wyzyskiwanych w zakładach produkcyjnych.
REKLAMA
I wtedy odkrył stronę FashionChecker i kilka pożytecznych apek.
Ale od początku.
– Mamy w rodzinie taką swoją tradycję na święta: żona kupuje mi kilka nowych koszul w różnych odcieniach szarości oraz jedną lub dwie pary nowych dżinsów w tym samym modelu i kolorze, co zawsze, a ja zaskakuję ją kilkoma sztukami ubrań, do których linki przysłała mi parę tygodni wcześniej – tłumaczy mężczyzna.
– Robimy tak od lat na Gwiazdkę, urodziny i rocznice. Przy takim zużyciu odzieży zakładałem, że to normalne, że ktoś w przemyśle odzieżowym musi pracować za nic, aby inni mogli zbijać miliony. Ostatnio dowiedziałem się jednak, że ubrania nie muszą rozpadać się po trzech praniach, a do tego istnieją firmy, które nie wyzyskują swoich pracowników – dodaje z zadziwieniem.
Maciej przyznaje, że ta wiedza może na zawsze zmienić jego nawyki zakupowe.
– Czy nazwalibyśmy się ignorantami tylko dlatego, że z żoną utożsamialiśmy luksus i wysokie ceny z dobrą jakością? – pyta, a po chwili namysłu odpowiada: – Nie, raczej nie uciekamy się do takich epitetów, zwłaszcza w stosunku do nas samych. Ale muszę przyznać, że od kiedy zacząłem sprawdzać w internecie tak zwane zrównoważenie poszczególnych producentów, zaoszczędziłem dużo pieniędzy, bo nie kupuję już żonie Balenciagi czy Chanel.
- No i trochę to przewartościowało nasze życie, więc może i przyczyni się do jakiejś większej zmiany na świecie - dodaje.
Rozumiemy, że nie każdy z nas może utożsamiać się z Maćkiem i jego żoną, którzy pieniądze zaoszczędzone na zakupach luksusowej odzieży postanowili przeznaczyć na sowite datki dobroczynne poprawiające warunki pracy w fabrykach i zakładach produkcyjnych.
Być może nie dla każdego zwiększenie świadomości o etycznych zakupach będzie zaczątkiem ekonomicznej i duchowej rewolucji życiowej, ale z pewnością może być cegiełką, która przyczyni się do zmian społecznych, które wpłyną na życie najbardziej potrzebujących.
To jest ASZdziennik, ale na stronie FashionChecker i w aplikacji Good On You sami możecie sprawdzić, czy wasi ulubieni producenci są godni zaufania.
