
Zaplanowany atak rosyjskich hakerów na rządowe konta, czy jeden złośliwy troll, który najwyraźniej nudzi się na kwarantannie? To jedyne opcje, które tłumaczą nowe wpisy na oficjalnym koncie Rzecznika Praw Dziecka.
REKLAMA
- Na początku myślałam, że Rzecznik Praw Dziecka przyjął na staż jakiegoś rozwydrzonego 12-latka, ale 12-latki są z reguły poważniejsze - poinformowała nas czytelniczka, zaniepokojona ewidentnym włamaniem na konto Mikołaja Pawlaka.
Wszystko zaczęło się od wpisu europosłanki Sylwii Spurek, która przypomniała, że zdaniem Mikołaja Pawlaka bicie dzieci poprzez dawanie klapsa to powód do "estymy" i że jest przeciwny edukacji seksualnej w szkołach.
- Pani kłamie! Tak wyglądają standardy lewackiego europarlamentarzysty - napisał jakiś troll ewidentnie podszywający się pod konto ważnego urzędnika państwowego.
Próbujemy ustalić trolla, który odpowiada za włamanie na konto Rzecznika Praw Dziecka. Niestety, bez powodzenia.
Każdy, z którym rozmawialiśmy, twierdzi, że urzędu RPD bardziej skompromitować się już nie da.
To jest ASZdziennik, ale naprawdę wierzymy, ze konto RPD zostało przejęte.
