
Pokrzepiające akustyczne covery Dżemu, autorska interpretacja "Jeremy'ego" Pearl Jam i "Wonderwall" Oasis na wielki finał. To tylko część setlisty solowego koncertu, jaki dziś wieczorem zagra Darek. Gitarzysta-amator doda otuchy wszystkim Polakom i nie będzie transmitował go na Fejsie.
REKLAMA
Darek chce przypomnieć Polakom, że choć obecnie wszyscy borykamy się z wielkimi trudnościami, to prędzej czy później wrócimy do normalnego życia.
Tego bez coverów "Whisky moja żono" granych na gitarze akustycznej i streamów solowych setów, które zalewają całego Facebooka.
- Zamknę się w sypialni, wyłączę kamerkę, wezmę do ręki gitarę i każdy przez chwilę poczuje się jak za dawnych dobrych lat, kiedy nikt nie słuchał mojego grania - rozczula się Darek.
Darek wierzy, że swoim drobnym gestem wywoła uśmiech na wielu twarzach. Liczy, że wesprze lekarzy, służby medyczne, ratowników, epidemiologów czy farmaceutów, którzy w krótkich chwilach odpoczynku będą mogli włączyć sobie Dua Lipę, Artura Rojka czy chociaż nową płytę Pearl Jam.
Choć Darek jeszcze nie złapał do ręki gitary, czy też, jak lubi mawiać, "swojego wiernego wiosła", może mówić o pierwszym sukcesie.
Na wieść o planach Darka, z decyzji o złamaniu kwarantanny wycofało się ponad 300 tys. osób.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
