Fot. Facebook.com/mrkilczewski

Oto inspirująca historia pieska Ziutka. Płynie z niej morał, że możesz po trochu zmieniać świat na lepsze, nawet jeśli jesteś małym pieskiem Ziutkiem. Opowieścią o perypetiach Ziutka na stacji benzynowej w Warszawie podzielił się na Facebooku pan Jonatan, jego opiekun.

REKLAMA
Historia Ziutka ma smutny początek. Wszystko zaczęło się na stacji benzynowej w Warszawie, na którą wraz ze swym opiekunem wszedł Ziutek. Wszedł na rękach swojego opiekuna.
– Tankowałem auto na stacji Circle K Polska na ulicy Puławskiej, stałem w kolejce około 10 minut, po czym podszedłem do kasy a Pan Dima (kasjer) powiedział, że z psem mam wyjść – napisał pan Jonatan, opiekun Ziutka.
Pan Jonatan wraz z Ziutkiem prosili, by mogli szybko dokończyć transakcję. Niestety: kasjer wezwał ochronę i powiedział, że dopóki Ziutek jest na stacji, nie obsłuży pana Jonatana. Kazał przywiązać Ziutka i zostawić przed wejściem albo zamknąć w samochodzie.
Nie przekonał go ani rozmiar Ziutka, ani jego dobre serce i mądre spojrzenie.
– Sytuacja trwała około 10 minut a płatność kartą trwa 20 sekund. W końcu podeszła do mnie jakaś Pani z kolejki i zaoferowała, że potrzyma Ziutka na rękach przed stacją bym mógł zapłacić – pisze pan Jonatan.
Pan Jonatan podkreśla, że jest nie do pomyślenia, by obsługa była tak złośliwa i w 2019 roku kazała przywiązywać psa do drzewa bądź zamykać w aucie. Dlatego postanowił podzielić się historią o Ziutku na Facebooku.
I wtedy okazało się, że nagłośnienie sprawy Ziutka może pomóc w przeprowadzeniu małej rewolucji w branży paliwowej.
Przedstawiciel stacji, która chciała wyprosić Ziutka, osobiście przeprosił pana Jonatana za sytuację. Firma Circle K napisała, że dostrzegła lukę w swoich procedurach i obiecała znaleźć rozwiązanie, by Ziutki i inne pieski nie były skazywane na przywiązywanie do drzew.
Ziutek nadal czeka na rozwiązanie problemu, ale teraz jest już dobrej myśli.
W rozmowie z ASZdziennikiem nie chciał komentować najnowszych sondaży przedwyborczych, w których zdobył 38 mln głasków poparcia.
To jest ASZdziennik, ale historia pieska Ziutka nie jest zmyślona.