Fot. Wikimedia Commons / TV Republika

Nowym liderm szturmu na Strefę 51 w amerykańskim stanie Nevada został Polak – Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej". Sakiewicz chce osobiście sprawdzić, czy przetrzymywani w bazie obcy nie przynieśli na Ziemię ideologii LGBT z kosmosu.

REKLAMA
Chodzi o szturm na amerykańską bazę wojskową, w której – według fanów teorii spiskowych – przetrzymywani są kosmici. Sakiewicz podejrzewa, że wśród nich mogą ukrywać się pozaziemscy geje.
– Wszystkich nas nie powstrzymają – zapowiedział Tomasz Sakiewicz na Twitterze. – Jeszcze dziś wyślemy do NASA naklejki, które ogłoszą Drogę Mleczną galaktyką wolną od LGBT.
Sakiewicz został wybrany na dowódcę jednogłośnie przez ponad milion uczestników szturmu. Fani teorii o UFO stwierdzili, że choć odcinają się od poglądów redaktora "Gazety Polskiej", to jeżeli w bazie rzeczywiście przetrzymywany jest gej-kosmita, Sakiewicz znajdzie i wyoutuje go jako pierwszy.
– Do 2001 roku rząd USA oficjalnie utrzymywał, że Strefa 51 nie istnieje – przypomina Sakiewicz. – A już 4 lata później ulicami Warszawy przeszła pierwsza Parada Równości – zauważa i dodaje, że nie może być to przypadek.
Jak dowiadujemy się od organizatorów szturmu, Tomasz Sakiewicz od tygodnia trenuje zmodyfikowaną technikę naruto run. Metoda szefa szturmu owiana jest jednak tajemnicą.
Wiadomo tylko tyle, że strzegący bazy amerykańscy marines mają w popłochu uciec już na dźwięk łopotu husarskich skrzydeł, które redaktor "Gazety Polskiej" zainstaluje na plecach wszystkim uczestnikom szturmu.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.