George R.R. Martin, ty $!@%!%^ leniu. Jego tłumaczenie nieskończenia Gry o Tron to żal roku

Fot. Wikimedia Commons
George R. R. Martin powiedział, że jest mu przykro, że nie skończył Pieśni Lodu i Ognia przed 8. sezonem serialu. Zdradził przyczyny, dlaczego nie napisał jeszcze Wichrów Zimy, nie mówiąc już o Śnie o Wiośnie. Oraz właściwie zespoilował ich zakończenie.


Pisarz jakiś czas temu powiedział, że jego książki są tak popularne, a serial ma tak dobre opinie, że siadając do pisania, czuł się zobowiązany napisać coś wielkiego. I za każdym razem ciężar oczekiwań okazywał się dla niego zbyt wielki.

OK, rozumiemy, że nie chciał brać przykładu z Sapkowskiego i całkiem olać jakość ostatnich tomów sagi, ale mógłby jednak nie zachowywać się jak wieczny student, który od ośmiu (!) lat zbiera się do napisania magisterki z socjologii.

A w ostatniej rozmowie z magazynem "Rolling Stone" Martin najwidoczniej bardzo chciał obniżyć te oczekiwania, bo wyznał, że zakończenie książkowej Gry o Tron w sumie nie będzie się różnić od serialowej.

– Główne elementy zakończenia będą takie, jak im [scenarzystom serialu] powiedziałem pięć czy sześć lat temu – zespoilował.

– Ale mogą też być zmiany i dużo będzie dodane (But there may also be changes, and there’ll be a lot added.) – dodał, żeby go nie zlinczowano.

Chodzą też plotki, że pisarz już wcale nie chce skończyć książek i czeka na zakończenie serialu, żeby mógł opowiedzieć "jak to by wyglądało u niego".
To jest ASZdziennik, ale WEŹ TO WRESZCIE NAPISZ.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...