
To kolejny czarny dzień użytkowników Twittera. Rafał Ziemkiewicz znów nie poradził sobie z napięciem i zamiast błyskotliwie zanalizować sytuację w kraju albo nazwać osoby niehetero “homolami”, podzielił się ze światem zdjęciem ze swojego fap folderu. Dzięki, Rafał, że się tyle powstrzymałeś, od poprzedniego razu minęło aż pięć miesięcy.
REKLAMA
Poprzednio chodziło o wpis z okazji Dnia Nauczyciela. Ostatnio temat edukacji stał się jednak nieco zbyt grząski dla prawicowego publicysty, więc pan Rafał już nie jara się nauczycielkami. Teraz kręci go co innego: koronkowe body, lekko rozchylone usta i nienaturalnie ustawione ciało, a to wszystko oczywiście w kuchni.
Ziemkiewicz udowodnił tym gestem, że jest stuprocentowym samcem, w którym zgrabne kobiece ciało rozpala zdrowe, heteroseksualne instynkty. Wrrrrr. Drżyjcie, białogłowy.
A razem z nim te same zdrowe, heteroseksualne instynkty poczuła cała grupa kolegów z Twittera.
I to dopiero jest festiwal krindżu.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.
