To jest artykuł o szkodliwości Wi-Fi. Pokaż go antyszczepionkowcom: uwierzą i na zawsze znikną z internetu

Fot. 123rf.com
Nie wierzą medycynie, ale randomowy artykuł z internetu na pewno ich przekona! Oto gotowy tekst o szkodliwości Wi-Fi, smartfonów i fal z nadajników 5G. Wystarczy przekleić i pokazać go antyszczepionkowcom lub - wedle woli - płaskoziemcom. Uwierzą i z internetu znikną na zawsze.


Coraz więcej Polaków z niepokojem zauważa, że Wi-Fi wywołuje regres w rozwoju dzieci i dorosłych. Wiele osób, które rozwijały się prawidłowo, nagle po włączeniu routera zmienia się diametralnie. Zamyka się w sobie, przestaje mówić i zupełnie traci kontakt ze światem.

Big Telekomy, zamiast badać przypadki negatywnego wpływu Wi-Fi na zdrowie, uczestniczą w procederze, którego skutkiem jest masowa produkcja masztów 5G.

Niestety, nadal panuje przekonanie, że powszechny dostęp do przepustowości 900 Mb/s jest czymś dobrym, wręcz zbawiennym dla ludzkości.

Wielu naukowców podziela pogląd, że gotowanie dzieciom mózgów transmisjami w standardzie 802.11ac na trzech kanałach o szerokości 80 MHz jednocześnie ma na celu stworzenie armii cyborgów, które przez całe życie będą generować zyski dla operatorów.

Statystyki jasno mówią, że tylko pozbawione internetu mieszkania rzadziej narażone są na trojany, malware, spyware i ataki hakerów. Dlatego bezpieczniej jest grać offline, niż przez battle royale narażać się na sygnały WLAN.

Nie można wykluczyć, że Wi-Fi jest elementem planu, którego celem jest redukcja populacji. Brzmi jak szalona teoria spiskowa, ale gdy zauważymy, że praktycznie każda częstotliwość zostaje prędzej czy później zastąpiona jakąś nową, to może się okazać, że bezpieczeństwo protokołów WPA/WPA2 jest tylko teoretyczne.

Nikt nie jest bezpieczny, bo fale Wi-Fi od sąsiadów przenoszą się także na inne mieszkania. Dlatego najlepiej zrezygnować z internetu jeszcze dziś i namówić do tego bliskich.

Mówią o tym liczne świadectwa rodziców.

– Syn do 12 roku życia rozwijał się normalnie, dopóki nie namówił nas na nowy router, niby miał mu pomóc w szkole - załamuje ręce pan Stanisław. – Dziś Piotruś jest vlogerem gamingowym i reaguje już tylko na suby.

– Zdecydowaliśmy się na sieć bezprzewodową, by uniknąć plątaniny kabli w domu - przyznaje małżeństwo z Wielkopolski. – Dziś nasze dzieci miałyby dwa latka, gdybyśmy się na nie zdecydowali zamiast oglądać seriale z Netfliksa.

– Odkąd Paulinka ma internet w smartfonie bez limitu, nie poznaję swej córeczki – narzeka pani Krystyna. – Lekarze są bezradni, bo odkryła grupy na Fejsie i wierzy tylko w wywar z pestki moreli.

Niech każdy sam sobie odpowie na pytanie, czy ma pewność, że takie podejrzane połączenia nie spowodują konsekwencji, które zmienią nie tylko życie ich dziecka, ale i ich własne.


To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...