Dramat przedszkolaków. Ich edukacją zainteresowali się Paweł Kukiz i Magdalena Ogórek [CYTATY]

Nastały ciężkie czasy dla polskich kilkulatków. Skończyły się miłe lata, kiedy wystarczało grzecznie się zachowywać i zjadać zupkę do końca, żeby wszyscy dali im święty spokój. Teraz dobro przedszkolaków znalazło się w centrum zainteresowania tak dziwnych i tajemniczych postaci jak Paweł Kukiz i Magdalena Ogórek.


Bo ci postanowili wspólnie obronić polskie dzieci przed niebezpieczeństwami, które sami sobie wymyślili.

Choć wszystkie wyimaginowane zagrożenia dotyczą edukacji seksualnej, to między wizjami świata Ogórek i Kukiza występują drobne różnice. Na przykład Ogórek tłumaczy w tygodniku “Do Rzeczy”, że lekcje edukacji seksualnej “będą przeprowadzane przez aktywistów LGBT, którzy będą opowiadać o wyższości homoseksualizmu nad rodziną”.

Od takich lekcji prosta droga do tego, żeby mały Jaś zaczął sypać brokat na Paradzie Równości i oglądać serial "Pose", a pięcioletnia Małgosia ogoliła pół głowy i założyła w grupie Muchomorków fanklub Kristen Stewart.

Z kolei Paweł Kukiz w programie “Kawa na ławę” wyjaśnił, że projekty rodem z Karty LGBT "bardziej uczłowieczają pedofila niż bronią dzieci". To nic, że dzięki edukacji seksualnej dzieci miałyby szansę nauczyć się bronić same – mówić "nie", stawiać granice i nie dawać się manipulować. Pan Paweł jest zdania, że on zrobi to lepiej.

Jednak tym, co najbardziej przeraża zarówno Ogórek, jak i Kukiza, jest masturbacja przedszkolaków.

– Zamiast leżakowania, zamiast spania, dzieci pójdą się masturbować – straszył Kukiz skutkami wprowadzenia edukacji seksualnej.

– Nie godzimy się, aby sześciolatkom opowiadać o technikach masturbacji – to z kolei Ogórek.

Polityk i prezenterka już planują tour po polskich przedszkolach, żeby obronić najmłodszych przed zepsuciem. Wspólnie będą budować zasieki z klocków i pluszaków, by nie dopuścić do placówek drapieżnych edukatorów seksualnych. Chcą też sprawdzać, czy żadna przedszkolanka nie podpuszcza dzieci, żeby przy leżakowaniu wkładały ręce pod kołderkę.


Będą także tłumaczyć kilkulatkom, kto właściwie na nich dybie i co chce z nimi zrobić. To dlatego, że nigdy nie jest za wcześnie na uświadomienie przedszkolakom, co ich czeka w czwartej klasie podstawówki.

Bo to właśnie wtedy w Polsce zaczynają się jakiekolwiek zajęcia z edukacji seksualnej.

To jest ASZdziennik. Żaden z cytatów nie został zmyślony.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...