Fot. 123rf.com

Policja zaczyna w całej Polsce akcję "Telefony". 5 tysięcy funcjonariuszy patroluje ulice. Kiedy zauważą kogoś, kto korzysta z telefonu za kierownicą, natychmiast wysyłają mu smsa z prośbą, żeby przestał.

REKLAMA
Jak twierdzi pomysłodawca akcji nadinspektor Zbigniew Żurczyk, z kierowcami, którzy używają telefonu podczas jazdy, należy walczyć ich własną bronią.
– Powiadamiając kierowcę o złamaniu prawa o ruchu drogowym smsem, mamy pewność, że ta wiadomość do niego trafi – mówi policjant. – W dodatku ta metoda jest szybsza i łatwiejsza niż osobista interwencja funkcjonariuszy.
Oczywiście istnieje ryzyko, że nieodpowiedzialny kierowca nie zastosuje się do treści smsa z numeru 997 albo wyśle odmowną odpowiedź. Wtedy sprawą zajmuje się policyjny negocjator, który już po maksymalnie 10-12 wymienionych wiadomościach przekonuje kierowcę, żeby odłożył telefon. Każdy sms wysłany na numer 997 podczas prowadzenia pojazdu to koszt 4,89 zł i dwa punkty karne. Jeśli i to nie poskutkuje, policjanci zmuszeni są przeprowadzić z kierowcą konwersację wideo.
Jedynym problemem jest, że w trakcie takich rozmów kierowca bywa czasem nieuprzejmy, urywa zdanie w połowie, i nie kontynuuje rozmowy.
Już nigdy żadnej.
logo
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.