Dramat Korwina. Oswaja się ze szkodliwym hałasem i codziennie słucha samego siebie

Fot. Wikimedia Commons
Janusz Korwin-Mikke zdradził kulisy zdjęcia, na którym widać, jak odpala petardę w pobliżu swojego psa. Jak wytłumaczył w rozmowie z telewizją Polsat, podobną metodę stosuje na sobie. Od 76 lat przyzwyczaja się do szkodliwych hałasów i codziennie przez 24 godziny słucha samego siebie


– To jest kwestia tresury – tłumaczył Korwin w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą. – Wytresowanie psa, żeby się nie bał wybuchów, to jest mniej więcej pięć minut ciężkiej pracy. To jest bardzo proste. Rzucamy petardę, on się trochę boi, dajemy mu kawałek kiełbasy, za drugim razem się boi mniej, a za piątym już to lubi.

Janusz Korwin-Mikke podkreślił, że podobną metodę stosuje na sobie.

– To jest kwestia tresury – tłumaczył Korwin w rozmowie z Agnieszką Gozdyrą. – Wytresowanie Korwina, żeby nie bał się masakrować lewaków, to jest mniej więcej pięć minut ciężkiej pracy. – To jest bardzo proste. Rzucamy tekst, że kobiety powinny zarabiać mniej, bo są głupsze od mężczyzn, i za pierwszym razem jeszcze bardzo się boimy, ale zaraz dodajemy, że pasy w samochodach gwałcą nasze prawo do wolności, i już boimy się trochę mniej, a za piątym tekstem o różnicy między gejem a homosiem, to już zaczynamy to lubić.

Polityk dodał również, że "człowiek, który nie przyzwyczai psa do hałasu, jest sadystą", a temat jest ważny bo dziś "mamy społeczeństwo tchórzy".

Jak dowiaduje się ASZdziennik, na wypowiedź Korwina zareagował już internet.

Polacy w mediach społecznościowych dzielą się filmami z hasztagiem #KorwinChallenge, na których nagrywają swoje reakcje na wystąpienia Korwina z europarlamentu. Niestety, skutki wyzwania są opłakane.

Aż 4% uczestników pod wpływem nietypowej akcji zapuszcza sobie bujny kucyk.

To jest ASZdziennik, ale wypowiedzi Korwina z wywiadu w Polsacie nie zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...