
Oficjalne zażalenie do NASA wystosował w imieniu polskiego rządu premier Mateusz Morawiecki. Sprzeciwił się on ateizacji Marsa przez nieumieszczenie na nim oprócz państwowych flag krzyża.
REKLAMA
Wczoraj dotarło na Ziemię zdjęcie wykonane przez amerykańską sondę InSIght, który wylądował na Marsie. Na jej korpusie widnieje kilka flag państw, które brały udział w przygotowaniu misji, w tym Polski. Polacy stworzyli bowiem "Kreta" - urządzenie, które ma dokonać odwiertu marsjańskiego gruntu.
Polska flaga po raz pierwszy zawitała na Marsa. To historyczne wydarzenie nie zostało przyjęte przez polski rząd z entuzjazmem. Premier Morawiecki przyznał, że wyobrażał sobie, że w powierzchnię Marsa zostanie wbita "dumnie łopocząca na wietrze polska flaga", a nie będzie to jedynie mała, ledwo widoczna plakietka. Chce także postawienia na planecie krzyża albo chociaż obrazka z Janem Pawłem II.
– Domagamy się, aby sonda InSight wróciła się na Ziemię po krzyż i zawiozła go na Marsa –powiedział premier. – Jeśli tak się nie stanie, Polska rozważy opuszczenie wspólnoty państw na Marsie.
Polska domaga się także, żeby sonda w trakcie wizyty na Ziemi została poświęcona, a "podejrzana ideologicznie" nazwa Czerwona Planeta oficjalnie zmieniona na Biało-Czerwona Planeta.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
