
Janusz Korwin-Mikke zareagował na werdykt poznańskiego sądu, który przyznał ofierze księdza pedofila zadośćuczynienie. Korwin stanął na wysokości swojego intelektu i bohatersko stanął w obronie ofiar pedofilii wśród księży. Problem w tym, że jego zdaniem ofiary to księża.
REKLAMA
– Jezus-Maria! Kościół ma zapłacić milion + dożywotnią rentę(!!) kobiecie, którą w wieku 14 lat całował i obmacywał ksiądz – napisał Korwin na Twitterze. – Teraz nastolatki będą się masowo podstępem lub siłą pchały księżom do łóżek. Sąd zastosował bardzo silny bodziec ekonomiczny.
Przypomnijmy, że wyrok dotyczy pani Katarzyny, która jako 13-latka była przez kilkanaście miesięcy gwałcona przez księdza Romana B. z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. Sąd w Poznaniu przyznał jej milion złotych zadośćuczynienia oraz 800 zł dożywotniej renty. Płacić ma Kościół.
Janusz Korwin-Mikke wziął więc ofiary pedofilów w obronę w swoim stylu. Jak wtedy, gdy pisał o molestowaniu Kory przez ksieży, albo wtedy, gdy powiedział, że "kobiety zawsze się trochę gwałci".
Poniżej zamieszczamy kilka relacji pani Katarzyny, z której kpił Janusz Korwin-Mikke, oburzony wyrokiem sądu z Poznania . Cytaty pochodzą z książki "Z nienawiści do kobiet" Justyny Kopińskiej.
Oto definicja "całowania" i "podstępnego pchania się do łóżek" według Janusza Korwin-Mikkego.
1.
"Krzywdził mnie nawet kilka razy jednej nocy. Miał taki obrzydliwy zapach potu. Powtarzałam, że nie chcę, ale on robił to jeszcze mocniej. Czasem w trakcie krzyczał: "I Bóg cię przestał kochać!". Gdy bardzo się wyrywałam, głodził mnie przez kilka dni".
"Krzywdził mnie nawet kilka razy jednej nocy. Miał taki obrzydliwy zapach potu. Powtarzałam, że nie chcę, ale on robił to jeszcze mocniej. Czasem w trakcie krzyczał: "I Bóg cię przestał kochać!". Gdy bardzo się wyrywałam, głodził mnie przez kilka dni".
2.
Jedliśmy obiad ze wszystkimi księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. Nie rozumiem, dlaczego nikt nie reagował. Ja byłam bardzo drobną dziewczynką, wszyscy widzieli, jaka jest między nami różnica wieku, a księża się nie dziwili, że śpię u niego. Jak chciałam skoczyć z okna z ósmego piętra, to powiedział, że opętał mnie szatan. Zabrał mnie do znajomego egzorcysty w Szczecinie i nawet tam poprosił o wspólny pokój na noc. "
Jedliśmy obiad ze wszystkimi księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. Nie rozumiem, dlaczego nikt nie reagował. Ja byłam bardzo drobną dziewczynką, wszyscy widzieli, jaka jest między nami różnica wieku, a księża się nie dziwili, że śpię u niego. Jak chciałam skoczyć z okna z ósmego piętra, to powiedział, że opętał mnie szatan. Zabrał mnie do znajomego egzorcysty w Szczecinie i nawet tam poprosił o wspólny pokój na noc. "
3.
"W sylwestra przyjechał z wódką. Pozasłaniał okna. Pił i powtarzał, że to będzie mój najlepszy sylwester w życiu. Gwałcił mnie przez całą noc."
"W sylwestra przyjechał z wódką. Pozasłaniał okna. Pił i powtarzał, że to będzie mój najlepszy sylwester w życiu. Gwałcił mnie przez całą noc."
4.
"Zasunął zasłony, mocno chwycił mnie za ręce. "Nie krzycz, bo wtedy będzie bolało bardziej” – powtarzał. Zaczął zdzierać ze mnie ubranie. To taki strach, że nie możesz oddychać. Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. Gdy skończył, owinęłam się w koc, położyłam przy ścianie i płakałam. "Jadę. Mam mszę wieczorną w Stargardzie" – rzucił."
"Zasunął zasłony, mocno chwycił mnie za ręce. "Nie krzycz, bo wtedy będzie bolało bardziej” – powtarzał. Zaczął zdzierać ze mnie ubranie. To taki strach, że nie możesz oddychać. Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. Gdy skończył, owinęłam się w koc, położyłam przy ścianie i płakałam. "Jadę. Mam mszę wieczorną w Stargardzie" – rzucił."
To jest ASZdziennik. Żaden cytat nie został zmyślony.
