
Mundial już za nami, niestety są ludzie, którzy ciągle rozgrywają ten turniej w głowach licząc pieniądze, które rzekomo im się należą. Tymczasem to od początku nie było tak.
REKLAMA
– Tysiące Polaków uroiło sobie, że należy im się zgarnięcie jakiejś puli. Tymczasem nigdy nie było żadnej puli – alarmują nasi reporterzy z całego kraju.
Średniej wielkości redakcja w Warszawie. Zwyczajowa poniedziałkowa rozmowa o piłce nożnej. Jeden z jej uczestników zdradza niezdrowe zainteresowanie rozliczeniami na podstawie jakiejś drabinki. Koledzy i koleżanki 20-latka nie wiedzą, o czym gość mówi.
Biuro w Rybniku. 30-letnia kobieta uważa jednak, że coś jej się należy, bo niby wytypowała prawidłowo wszystkie wyniki Francji i przewidziała odpadnięcie Kolumbii z Anglią. A to przecież była taka zabawa.
Zajezdnia tramwajowa w Poznaniu. 49-latek informuje kolegów, że numer konta poda na grupie. Po chwili jest jej jedynym członkiem.
A to tylko wierzchołek góry lodowej. Z naszych informacji wynika, że takich historii jest w Polsce tysiące - grupa pozbawionych poczucia humoru roszczeniowych Polaków nagle oczekuje nie najniższych często sum pieniędzy.
Nie bacząc, że piękna piłki nożnej nie da się przecież przeliczyć na pieniądze.
