
Mogłoby się wydawać, że The Office skończyło się pięć lat temu po 9 sezonach. Albo raczej po siedmiu, wraz z odejściem z serialu Steve'a Carrella. Ale Donald Trump udowodnił, że oprócz bycia doskonałym mówcą, dyplomatą i budowniczym ścian, jest także idealnym następcą Michaela Scotta.
REKLAMA
Poniższe wideo to, oprócz odwleczenia wojny nuklearnej o kilka miesięcy, najlepsze, co wynikło ze spotkania Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem. Świetnie oddaje ono klimat historii o Dunder Mifflin. Jest tam kamera z ręki, Trump, mówiący, że trzeba zrobić zdjęcie na którym wszyscy wyglądają "ładnie i szczupło i idealnie" i najazd na doskonałą minę rysującą się na pulchnej twarzy Kima. Brakuje tylko fortepianowej muzyczki z intr... OH WAIT.
Jak dowiedział się ASZdziennik, twórcy serialu po zobaczeniu występu prezydenta USA są zainteresowani nakręceniem z nim 10. sezonu w roli (acting) managera firmy papierniczej. Zwłaszcza, że Trump zachowaniem idealnie przypomina Michaela Scotta.
Kiedy np. Kim Jong Un wypowiedział się w kwestii denuklearyzacji Korei Północnej, że "trzeba jakoś rozładować to napięcie", Trump odparł:
To jest ASZdziennik, ale Trump naprawdę jest jak z "The Office".
