Chyba wyjaśniliśmy sprawę Pięty! Wystarczyło dodać DWA słowa do okładki "Sieci" [18+]

Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta
Może jeszcze nie wiecie, ale poseł Stanisław Pięta jest od paru dni kreowany na ofiarę pięknej modliszki na usługach obcych wywiadów. Karnowscy i Sakiewicze bez żenady analizują geopolityczne implikacje usunięcia posła PiS z globalnej szachownicy. Postanowiliśmy to przerwać.

Od czasu ujawnienia żenującego, zaczętego na miesięcznicy romansu Pięty, jego medialni przyjaciele usiłują wybielić posła, który podstępem został wciągnięty w proponowanie nowej wybrance urodzenia sześciorga dzieci i pracy w Orlenie.

Apogeum tej narracji są dzisiejsze "Sieci", gdzie Pięta staje się bohaterem bajki o niewinnym Staszku skuszonym niczym Adam w rajskim ogrodzie (mowa też o kryzysie cywilizacji, bo ujawniono romans;). No i dostaje taką okładkę. Przeczytaj uważnie, szczególnie ostatnie zdanie.
Szczególnie to "Ofiar może być więcej" nam trochę nie pasowało. Bo całość winy przerzucała na jedną stronę. Dlatego postanowiliśmy dodać tam dwa słowa.

I przypadkiem uchwyciliśmy istotę tej afery;)
Trwa ładowanie komentarzy...