
Zagadka gigantycznej presji na wyjazdy majówkowe wyjaśniona. Ponad 800 tys. osób padło ofiarą perfidnej manipulacji grupy 20-latków z Warszawy. Zwyrodnialcy namówili wszystkich, by na majówkę wzięli wolne i wyjechali odpocząć za miasto. I mają teraz 18 dzielnic tylko dla siebie.
REKLAMA
– Na Polu Mokotowskim ani żywej duszy, a my na tej Gubałówce już ledwo się mieścimy - rozpacza pan Robert z kolejki po grillowanego oscypka, która zaczęła się na Krupówkach. - Wykiwali nas po całości, a moglibyśmy teraz jak paniska rozsiąść się w 111 i wozić się po pustym Poniatowskim.
Młodzi warszawiacy zaczęli swój teatrzyk już w styczniu. To wtedy podsunęli znajomym kalendarze na 2018 rok. Wynikało z nich, że wystarczy wziąć 3 dni wolnego, by zniknąć z Warszawy na ponad tydzień.
– Jak Kacper powiedział, że zarezerwował nam tę super miejscówkę pod Ełkiem, to myślałam, że pojedzie z nami – skarży się Ilona, która z całą grupą wykiwanych znajomych od wczoraj czeka, aż uda się zarezerwować chociaż jakiś kajak.
Schemat działania 20-latków był prosty. Wmawiali bliskim, że zasługują na wypoczynek, i że majówka to jedyna taka okazja w roku. Nikt nie przypuszczał, że kierowała nimi niska pobudka samotnego spaceru po zacisznej Marszałkowskiej i żądza spokojnej przejażdżki po Woli pustym tramwajem.
– Bardzo ich kochamy, pozdrawiamy, i mamy nadzieję, że dobrze się bawią gdziekolwiek trafili - zapewnia jeden z oszustów, 23-letni Kacper, który przed chwilą po raz pierwszy w życiu zamówił w multitapie IPĘ bez kolejki. – Każdy zasługuje czasami na trochę odpoczynku, a tak dawno nie byliśmy nigdzie z Żoliborzem sam na sam.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, choć majówka jeszcze się nie skończyła, to oszuści z Warszawy szykują już kolejne podstępne uderzenie na długi weekend, który czeka Polaków pod koniec maja.
Spróbują namówić bliskich, żeby jednak zostali w Warszawie, żeby mieć Zakopane i Kazimierz Dolny całe dla siebie.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
