Szok 30-latka. Umył okna i zobaczył, że w mieszkaniu też ma bałagan

Fot. 123rf.com
Surową lekcję dostał od życia 34-letni Mirosław T. z Łodzi. Mężczyzna uległ presji osiedla i przed Wielkanocą umył okna w swojej kawalerce. To, co zobaczył w mieszkaniu po przetarciu szyb mikrofibrą, każdego przyprawiłoby o ciarki na plecach.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, promienie słońca niespodziewanie dostały się do wnętrza mieszkania i w niewyjaśnionych okolicznościach doprowadziły salon do opłakanego stanu.

– Oszukali mnie, chyba zepsułem sobie cały skandynawski styl domu – załamuje otulone gumową rękawicą ręce Mirosław. – Na butelce płynu do mycia obiecywali klimat wiosennej łąki kwietnej, a zostałem sam z zakurzoną komodą, igłami po choince, konfetti z Sylwestra i pudełkami z osiedlowej pizzeri, a przecież zamknęli ją w październiku.

Umycie okien u Mirosława rzuciło na jego styl życia zupełnie nowe światło. I to wcale nie metafora.

– Jak szorowałem ramy to jeszcze wszystko było w porządku, ale wszystko zaczęło się sypać na etapie szyb i mieszanki wody z octem – twierdzi 34-latek. – Z każdym kolejnym posuwistym ruchem gąbką z góry na dół kryzys w salonie eskalował , aż wreszcie została mi tylko ruina jak z mrocznych zakątków "Fallouta".

Mężczyzna nie widzi już innego wyjścia, jak tylko przeprowadzka. Powiadomił już rodziców, że po świętach zostaje na dłużej. Ale przedtem chce ostrzec innych.

Od godziny puka od drzwi do drzwi na swoim osiedlu, ofiarnie ostrzegając sąsiadów przed groźnymi skutkami ubocznymi wiosennego mycia okien.

Jak ustalił ASZdziennik, większość mieszkańców dała wiarę jego ostrzeżeniom: nie będą niepotrzebnie narażać się na straty i na wszelki wypadek nie umyją w tym roku okien.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...