Uwaga na metodę "na chrzestną". Oszuści proszą o podanie dziecka do chrztu, po 9 latach trzeba kupić quada

Fot. 123rf.com
Pani Daria nigdy nie zapomni tej niedzieli, kiedy para groźnych oszustów podstępem zwabiła ją do niewielkiego kościółka pod Warszawą. Poprosili ją tylko, by na chwilę potrzymała dziecko w czasie chrztu. Dopiero po 9 latach okazało się, że pani Daria nakładając białą szatkę podpisała na siebie wyrok.


I musi teraz kupić przynajmniej quada, drona albo PlayStation.

Dziś pani Daria ma 32 lata i w drżących dłoniach ściska białą kopertę z zaproszeniem na pierwszą komunię świętą. Niechętnie wraca pamięcią do dnia, kiedy jej plany zakupowe na najbliższe miesiące wywróciły się do góry nogami.

Zaczęło się niewinnie. Pewnego dnia w drzwiach pani Darii stanęła jej rodzona siostra z partnerem. Zapytali, czy zgodziłaby się zostać chrzestną ich synka.

– Przyjęli taktykę typowego sprzedawcy garnków i wmówili mi, że spotkał mnie wielki zaszczyt i wyróżnienie – mówi Daria, z trudem powstrzymując łzy. – Niestety, ten rozkoszny maluch na ich rękach całkowicie uśpił moją czujność, więc łyknęłam przynętę jak pierwsza naiwna.

Podejrzeń pani Darii nie wzbudziły nawet dziwne rytuały, które poprzedziły chrzest. Kobieta twierdzi, że musiała obcemu mężczyźnie wyjawić ulubione sposoby spędzania wolnego czasu. Do kościoła kazano jej zaś przynieść białą szatkę, którą dostała w tajemniczym sklepie pełnym butelek-maryjek z odkręcanymi koronkami.

– Na miejscu wszystko potoczyło się szybko i szajka wyglądała na zadowoloną. Myślałam, że dadzą mi spokój i spokojnie wróciłam do domu – twierdzi ofiara oszustwa.
Beztroskie życie pani Darii trwało zaledwie 9 lat. Spokój runął, gdy do jej drzwi zapukali ci sami oszuści i wcisnęli jej do rąk białą kopertę. Dopiero teraz kobieta nabrała podejrzeń. Wystarczyła chwila poszukiwań w Google, by do pani Darii dotarło, w co tak naprawdę się wpakowała.


– Facebook był pełen dramatycznych wpisów ludzi, którzy 9 lat temu przeszli przez to samo, co ja, a teraz tracą swoje oszczędności – twierdzi pani Daria. – To, co miało być tylko drobną przysługą i przypilnowaniem dziecka, stało się bez mojej wiedzy jakimś kontraktem na całe życie.

Metodą działania oszustów nie są zaskoczeni policjanci, z którymi rozmawiał ASZdziennik. Ostrzegają, że w większości przypadków sprawca to ktoś z kręgu rodziny lub bliskich przyjaciół.

Quady, konsole do gier, drony, ultrabooki, smartfony, a nierzadko także żywa gotówka. To wywołana presją otoczenia cena, jaki Polacy płacą za swoją naiwność.

Pani Daria nie zamierza jednak puścić tego płazem i zapowiada walkę z haniebnym procederem. Pozew zbiorowy w tej sprawie poparło jak na razie 5 mln poszkodowanych wujków i cioć z całej Polski.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...