Fot. 123rf.com

To prawda, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Pamiętają o tym znajomi Pauliny, 26-latki z warszawskiego Mokotowa. Choć dziewczyna nie mogła przyjść na domówkę, to szybko stała się jej największą atrakcją. Od godziny jest najciekawszym tematem rozmów i ciekawych komentarzy przy drinkach, chipsach i paluszkach.

REKLAMA
To miała być tylko kolejna impreza, na którą przyjdą wszyscy znajomi i nie będzie nawet o kim pogadać. Na szczęście dzięki Paulnie okazało się, że warto było wyjsć dziś z domu.
Gdy jednak Tomek, Iwona i Marta dowiedzieli się, że ich koleżanka leży przeziębiona w domu i na pewno nie dosiądzie się do nich znienacka, natychmiast postanowili wziąć sprawy w swoje ręce.
– Wszystkie inne tematy od razu zeszły na dalszy plan, zwłaszcza wątek nowej partnerki Pawła, bo pisali na Messengerze, że będą za 10 minut – przyznaje poruszona Iwona. - Zamiast marnować wieczór na czcze pogaduszki o serialach, musieliśmy skupić się na naszej Paulince.
logo
Choć 26-latka nie zdaje sobie z tego sprawy, jest liderką rozmów w dwóch grupach, które utworzyły się na domówce.
Frakcja kanapowa-kanapkowa wzięła na warsztat perypetie sercowe swojej koleżanki, a odłam kuchenno-drinkowy zaczął rozpracowywać jej karierę i kontrowersyjne decyzje finansowe.
Wszyscy są zgodni: gdyby nie Paulina, ta impreza zamieniłaby się w jakąś stypę. Koledzy i koleżanki 26-latki boją się odłączyć od ciekawej dyskusji, bo kto wie, czy nie staliby się wtedy bardziej atrakcyjnym kąskiem do omówienia.
– Generalnie powinna się ogarnąć, skończyć z Tinderem, znaleźć sobie kogoś na stałe i zmienić pracę na jakąś poważną – ocenia Paweł i wciąż nie wie, że zanim zadzwonił do drzwi mieszkania, to on przez 45 minut był w samym centrum uwagi znajomych.
– To pewnie nie moja sprawa, no ale mogłaby nie szaleć tak z filtrami na Insta i ubierać się jak na jej wiek przystało, a nie tylko te t-shirty i bluzy z kapturem – tłumaczy Marta i wciąż nie wie, że nim jeszcze zamknie za sobą drzwi Ubera, to jej życie osobiste przejmie po Paulinie pierwszeństwo w dyskusjach swoich bliskich przyjaciół.
Jak ustalił ASZdziennik, na podobne wsparcie swoich znajomych mogą liczyć wszyscy Polacy, którzy nie mogli pokazać się dziś na imprezach, w barach czy na spotkaniach przy lampce wina.
Wszyscy są ponadto tak samo przekonani, że nie dają swoim kumplom żadnych powodów do ciekawych rozmów na swój temat.
Nie to co Piotrek, Marta czy Iwona.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.