
To pierwszy taki proces w Polsce. Paulina i Mateusz po sześciu latach związku zdecydowali się rozstać. Próbowali zrobić to polubownie, z jak największym szacunkiem dla siebie nawzajem. Jednak sytuacja skomplikowała się, gdy doszło do tematu wspólnych znajomych. Wtedy para skierowała sprawę do sądu.
REKLAMA
Sędzia Anna Śmiałkowska musi rozstrzygnąć teraz trudną kwestię, komu przyzna pełnię praw do kontaktu z przyjaciółmi i znajomymi ze szczególnym uwzględnieniem ich dobra. Pod uwagę weźmie dotychczasowe relacje Pauliny i Mateusza ze znajomymi, zdolność finansową byłych konkubentów do utrzymania tych znajomości oraz stopień dostosowania gustu filmowego.
– Rozstanie nigdy nie jest sprawą wyłącznie partnerów. Najbardziej cierpią niewinni przyjaciele i znajomi, którym nagle się mówi, że mogą się widywać tylko z jednym albo drugim. Taki konflikt lojalności może prowadzić u nich do szeregu zaburzeń – mówi psycholog.
– Mateusza znam dłużej, ale z Pauliną chyba lepiej mi się gada – mówi 31-letni Tomek ze łzami w oczach. – Nie umiem wybrać, kogo bardziej lubię...
Z ostatniej chwili: sędzia Śmiałkowska ogłosiła oficjalny werdykt. Zgodnie z nim Paulinie zostaje przyznane prawo do kontaktu z Olą i Maćkiem, Zuzą i "tym takim fajnym Pawłem, co był u nas na Sylwestra, pamiętasz?". Mateusz może kontynuować znajomość z Justyną i Krzyśkiem.
To jest ASZdziennik, wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
