
Drogowcy co roku obiecują sobie, że tym razem już na pewno nie dadzą się zaskoczyć zimie. A potem dają się zaskoczyć zimie. W końcu postanowili przejąć inicjatywę.
REKLAMA
To nie pierwsze drogowe absurdy, ale na pewno jedne z bardziej spektakularnych.
Drogowców zauważono bowiem w okolicach Jezioran w Wielkopolsce, gdy kosili trawę na poboczu drogi. W styczniu.
– Zima zbyt często z nami pogrywała – mówi rzecznik Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. – Co roku robi nam niespodzianki w postaci w postaci śniegu w grudniu albo tego triku z zamarzającą wodą. Dlatego uderzyliśmy, kiedy się zupełnie się nas nie spodziewała i wreszcie to my jesteśmy górą!
Strategia drogowców nie dość, że jest totalnie nieprzewidywalna, to jeszcze, według internetowych ekspertów, istnieje około dwudziestoprocentowa szansa, że ma jakiś sens. Do końca nie wiadomo, ale możliwe, że koszenie "zapobiega tworzeniu się zasp, czy coś".
Jednak głównym sukcesem drogowców jest oczywiście zaskoczenie, jakiego doznała zima.
– Super prank, chłopaki! Totalnie mnie wkręciliście! – śmieje się zima.
I zapowiada, że się zrewanżuje.
To jest ASZdziennik, ale drogowcy w Wielkopolsce naprawdę koszą śnieg.
